Copy LinkXFacebookShare

Hodowcy sami będą ubijać kontuzjowane krowy w gospodarstwie?

Obwoźne uboje bydła lub wykonywanie tej czynności przez samych właścicieli zwierząt. Związku branżowe rozmawiają o tym, jak wyeliminować w przyszłości nadużycia związane z krowami "leżakami".

Hodowla bydła mięsnego w Polsce jest prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz z zachowaniem zasad dobrostanu.

– Zapraszamy do nas zagranicznych dziennikarzy. Dwa tygodnie temu jedno z gospodarstw odwiedzili Szwedzi i Czesi. Przyjadą do nas również goście ze Słowacji i Węgier. Podejmujemy również współpracę ze związkami w Czechach i na Węgrzech, aby w przyszłości zapobiegać takim sytuacjom jak ta związana z krowami "leżakami" – mówił podczas czwartkowego szkolenia dla hodowców bydła mięsnego Janusz Piotrowski, dyrektor biura Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego.

Prezes PZHiPBM Jacek Zarzecki, jak podkreślił Piotrowski, w ostatnim czasie nieustannie stara się potwierdzać wiarygodność sektora mięsnego i promować jego pozytywny wizerunek.

– Zdajemy sobie sprawę, że "leżaki" pochodzą wyłącznie ze stad mlecznych, gdzie średnia liczba laktacji u krów wynosi niecałe trzy. Nie robimy jednak spychologii, nie mówimy że to nie nasza sprawa, tylko hodowców bydła mlecznego. Bronimy całej krajowej branży mięsnej – podkreślał Janusz Piotrowski.

Jednym ze sposobów eliminacji takich sytuacji jest stworzenie elektronicznej księgi leczenia, do której dostęp będą miały Państwowy Instytut Weterynarii oraz Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji.

Księga umożliwiłaby szybkie sprawdzenie każdej sztuki pod kątem leczenia i ewentualnej karencji dotyczącej sprzedaży, która wynika z zastosowanych leków.

Zakłady mięsne nie chcą przyjeżdżać do gospodarstw po odbiór kontuzjowanych krów np. późnym wieczorem czy w weekend.

– Rozmawiamy również o utworzeniu obwoźnych ubojów. Takie mobilne jednostki dostępne przez całą dobę, szybko mogą pojawić się w gospodarstwie i dokonać uboju z konieczności. Oczywiście obowiązkowo na miejscu musiałby być także lekarz weterynarii – mówił Piotrowski.

Pojawił się również pomysł, w myśl którego to sami hodowcy i producenci bydła mlecznego i mięsnego mają zostać przeszkoleni, żeby sami mogli dokonywać uboju z konieczności.

– Zaczynamy współpracę z innymi związkami, chcemy wspólnie bronić naszego wizerunku. Sytuacja powoli wraca do normy. Ceny idą w górę – podsumował Piotrowski.

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?