Copy LinkXFacebookShare

Dobrostan bydła, czyli powtórka z przeszłości

Zrównoważona produkcja wołowiny oraz spełnianie zasad dobrostanu to dla polskich hodowców bydła mięsnego żadna nowość. Już kilkadziesiąt lat temu wielu z nich otrzymałoby pieniądze, które obecnie są zapisane w tym ekoschemacie.

Zrównoważona produkcja wołowiny była jednym z tematów, o których dyskutowano podczas 9. Forum Sektora Wołowiny.

Tomasz Kurpiewski, który odpowiada za zrównoważony rozwój firmy McDonald's Polska opowiedział o tym, jak w praktyce wygląda ona w jego firmie.

– Jesteśmy członkiem platformy do spraw zrównoważonej wołowiny i współpracujemy ze stowarzyszeniem ASAP. Drugim elementem jest system audytowania wypracowany wspólnie z naszym dostawcą wołowiny firmą OSI. Zgodnie z nim hodowcy przechodzą audyt w cyklu trzyletnim. Na koniec 2020 roku sprawdziliśmy 32,5 tys. gospodarstw właśnie pod względem nie tylko elementów zrównoważoności, ale także dobrostanu zwierząt – mówił Tomasz Kurpiewski.

Podkreślił przy tym, że jego firma realizuje ogólnoświatowy program, do którego należą najlepsze współpracujące z nią fermy zajmujące się produkcją roślinną i zwierzęcą. W Polsce są dwa takie gospodarstwa.

Dobrostan zwierząt to nic nowego

– Chciałoby się powiedzieć, nic nowego. Patrząc na obecne działania KE wracamy do tego, co już było. Gdybym powiedział mojemu dziadkowi o tym, jakie zasady dobrostanu należy wprowadzić, aby uzyskać za to dopłaty, w ogóle by się nie zdziwił. Słoma, zadaszenie, czy wybiegi kiedyś były na porządku dziennym – mówił Robert Nowacki, członek zarządu Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej.

Robert Nowacki podkreślił, że jego zdaniem rolnicy pozytywie oceniają zmiany dotyczące dobrostanu zwierząt.

– Wielu hodowców bydła, co nie jest zaskoczeniem, od dawna spełnia zasady dobrostanu. Niemal automatycznie staną się więc oni beneficjentami dużych pieniędzy z nowego KPS-u – mówił Robert Nowacki.

Wsparcie dla hodowców tylko na ten cel wynosi w nim 1,75 mld euro, z czego niecałe 1,4 mld zostało przeznaczone na ekoschemat i ponad 300 mln na inwestycje w poprawę warunków utrzymania bydła i płatności powiązane na ekstensywny wypas jako jeden z elementów rolnictwa węglowego. Łącznie jest to niemal 4 mld euro.

– Oczywiście widzimy również pewne zagrożenia na przyszłość. Słuchając niektórych polityków widzimy, że niosą oni na sztandarach wartości zwierzęce, zapominając przy tym o człowieku – dodał Robert Nowacki.

Będzie zakaz dekornizacji i kastracji?

Jacek Zarzecki, prezes PZHiPBM pytał, czy w kontekście dobrostanu zwierząt, działania podejmowane przez DG Sante polegające na zakazie dekornizacji czy kastracji bydła, mogą być wkrótce wprowadzane w życie.

– Dyskutujemy o tym, czy usuwanie rogów i kastracja są w ogóle potrzebne, a jeśli tak to jak wykonywać te zabiegi, aby zminimalizować ból zwierząt – odpowiadał Karsten Maier, sekretarz generalny w UECBV (European Livestock and Meat Trades Union) dodając:

– Interesuje nas także ich zagęszczenie w grupie czyli obsada w budynku. Wszystkie te elementy w przyszłości zostaną uwzględnione z unijnych przepisach, ale obecnie jest zbyt wcześnie, żeby mówić o szczegółach.

Więcej informacji na temat hodowli bydła oraz produkcji mleka znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Bydło"  ZAPRENUMERUJ

Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)



Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!