Reklama
DIOZ odpiera zarzuty. Jest oświadczenie w sprawie stada krów
limousine_bydlo_miesne_romuald_ptach_3
Zwierzęta mają do dyspozycji trzy pastwiska o łącznej powierzchni 16 ha. Foto_Remigiusz Kryszewski
Ośrodku Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt w Pietrzykowie (DIOZ) wydał oświadczenie w sprawie zarzutów znęcania się nad zwierzętami. Powiatowy lekarza weterynarii w Świdnicy wydał nakaz czasowego odebrania stada 13 kóz i 10 krów z ośrodka.
Wójt gminy Dobromierz na wniosek powiatowego lekarza weterynarii w Świdnicy wydał nakaz czasowego odebrania stada 13 kóz i 10 krów, przebywających w nowym Ośrodku Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt w Pietrzykowie.
Kontrola wykazała, że dochodzi do znęcania się nad zwierzętami, ponieważ nie mają one zapewnionych właściwych warunków termicznych w postaci obory.
Lekarz stwierdził jednocześnie, że zwierzęta były leczone i są w dobrej kondycji. Ośrodek od decyzji wójta odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz wydał oświadczenie – informuje swidnica24.pl.
"Zarzucono nam, że znęcamy się nad zwierzętami gospodarskimi poprzez przywrócenie krów i kóz naturze oraz utrzymywanie ich w systemie otwartym. Główny zarzut dotyczył niezapewnienia zwierzakom ochrony przed zimnem" – czytamy w oświadczeniu.
Zwierzęta trafiły do ośrodka, w którym w sposób nieograniczony mogą korzystać z kilku hektarów ogrodzonych łąk, pastwisk oraz z trzech lasów. Po ich transporcie przystąpiono do przygotowania i budowy ocieplanego budynku dla krów i kóz.
W okresie przejściowym, kiedy trwała budowa obórki, której koszt wyniósł ponad 40 tys. zł, zwierzętom zapewniono wiatę namiotową z promiennikami grzewczymi.
Pod koniec listopada wiata została porwana przez silne wiatry przechodzące przez region. Przez kilka dni zwierzęta mogły schronić się w pobliskim lesie lub pod prowizorycznym zadaszeniem. Po licznych donosach sprawą zajęła się Inspekcji Weterynaryjnej w Świdnicy.
"Lekarze weterynarii stwierdzili, że wolnym zwierzętom najlepiej będzie nie na wolnym wybiegu, a w oborach, w średniowiecznym systemie na łańcuchach i z takim wnioskiem wystąpili o odbiór naszych zwierząt"- czytamy w oświadczeniu.
W czasie, kiedy zwierzęta korzystały z zakrzewień i zadrzewień ich warunki bytowe były zgodne z przepisami dotyczącymi minimalnych warunków utrzymywania zwierząt gospodarskich.
Podczas kontroli wiata dla zwierząt była na ukończeniu i były spełnione minimalne warunki utrzymania zwierząt – czytamy w oświadczeniu.
Zdaniem przedstawicieli DIOZ inspekcja robiła wszystko, by zwierzęta z wolnego wybiegu, trafiły na łańcuchy.
Zwracają również uwagę, że koszty budowy pomieszczenia dla zwierząt zostały pokryte z pożyczek, które zaciągnęli wolontariusze.
"Dajcie nam żyć, dajcie nam tworzyć i dajcie nam pracować… Rozumiemy, że są tu ludzie, którzy w życiu nic nie osiągnęli i radość osiągają tylko i wyłącznie z gnojenia innych. My jednak na to nie pozwolimy! I nie pozwolimy skazać naszych zwierząt na łańcuchy, a wszystkich uprzejmych zapraszamy do wolontariatu" – apelują przedstawiciele ośrodka.
Stado do czasu rozstrzygnięcia Samorządowego Kolegium Odwoławczego zostało zabrane z ośrodka.
- Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)


