Bydło mleczne powinno być żywione śrutą rzepakową
rzepak_konferencja_kowalski_2a8f5c08
Prof. dr hab. Zygmunt Maciej Kowalski z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Foto_Mirosław Lewandowski
Polska jest krajem, który eksportuje tanie białko w postaci śruty rzepakowej a importuje drogą soję. Mamy ogromne możliwości związane z wykorzystaniem w żywieniu zwierząt rzepaku. Ciągle jednak nie potrafimy, bądź nie chcemy ich wykorzystać.
Hodowcy bydła mlecznego i producenci mleka, przedstawiciele świata nauki, a także przetwórcy i producenci rzepaku spotkali się w Piątnicy podczas II ogólnokrajowej konferencji na temat śruty rzepakowej pt. „Śruta rzepakowa jest realną alternatywą dla importu soi. Możliwości zwiększenia wykorzystania pasz rzepakowych w produkcji mleka”.
Konferencja odbyła się 10 grudnia w Piątnicy w woj. podlaskim.
– Widzimy w ministerstwie, że śruta rzepakowa jest bez wątpienia najważniejszą paszą białkową, która może być alternatywą dla śruty sojowej. Zaraz za nią są krajowe rośliny bobowate grubonasienne. W nich również tkwi potencjał. Białko w żywieniu zwierząt stanowi również soja uprawia w Polsce. Hodowcy pracują nad skróceniem okresu wegetacji, podniesieniem dolnego strąka i mniejszym osypywaniem się. – mówił przedstawiciel ministerstwa rolnictwa.
Zwrócił on uwagę na możliwość uzdatniania śruty rzepakowej w żywieniu zwierząt monogastrycznych przez jej fermentację Proces ten znacząco redukuje substancje antyżywieniowe. Zamienia zwykłą paszę w probiotyczną i prebiotyczną co znacząco zmniejsza zużycie antybiotyków i innych środków chemicznych.
– Dlaczego w żywieniu bydła? Bo nie musimy ich importować, bo nie są GMO i po trzecie są bardzo dobre dla krów mlecznych. Lepsza jest rzepakowa śruta niż sojowa, mówię to z pełną odpowiedzialnością – mówił prof. Kowalski
Jego zdaniem paradoksem jest fakt, że produkujemy bardzo dużo śruty rzepakowej, ale większość wysyłamy za granicę. Kto na tym zarabia? Głównie firmy transportowe.
Hodowcy bydła w Europie powoli odchodzą od żywienia zwierząt śrutą sojową. Tak dzieje się w Szwecji, a także u naszego zachodniego sąsiada tj. w Niemczech.
– Czy można żywić krowy mleczne bez śruty sojowej? Można, a nawet trzeba. I nie tylko dlatego, że jest bez GMO, ale dlatego że jest dobra i efektywna – podsumował prof. Kowalski.
Dr inż Zbigniew Lach z Ośrodka Hodowli Zarodowej w Osięcinach mówił o ekonomicznych aspektach decyzji podejmowanych na fermie.
– Prof. Kowalski jest gorącym zwolennikiem podawania krowom 4-5 kg śruty rzepakowej. Ja jestem gorącym przeciwnikiem … tak małej ilości tej paszy w dawce – rozpoczął swoje wystąpienie dr Lach.
Dużą część prezentacji poświęcił odchowie młodzieży.
– Wszystko co można zrobić aby zwiększyć ilość białka i energii pobranej przez cielęta będzie skutkowało większymi przyrostami oraz lepszą zdrowotnością i większą produkcją mleka – mówił dr Lach.
– Polska jest jedynym krajem w UE, który eksportuje najtańsze białko, a importuje dużo droższe. To ewenement na skalę Europy – podkreślał podczas debaty Radosław Stasiuk, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju.
Co należy robić, żeby zamiast sprzedawać tak duże ilości tej paszy wykorzystać ją w kraju?
– Dużo leży po stronie mentalnej i w przekonaniu rolników, że soja jest zdecydowanie lepsza niż rzepak. To nie jest prawda, powinniśmy o tym głośno mówić. I jednym z narzędzi jest dzisiejsza konferencja. Musimy przekonać hodowców, że śruta rzepakowa jest pełnowartościowym źródłem białka – podkreślał Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.
– Powiem na przykładzie własnego gospodarstwa. Od 1,5 roku karmię moje krowy wyłącznie śrutą rzepakową. Wcześniej stosowałem śrutę sojową nonGMO. Nie ma żadnej różnicy w produkcji mleka, a w kieszeni dużo zostaje – mówił Krzysztof Banach z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.
– Aby śruta rzepakowa mogła konkurować ze śrutą sojową jej cena nie może przekraczać 78 proc. wartości soi – tłumaczył Adam Zaleski, dyrektor generalny De Heus.
Czego nam dzisiaj potrzeba żeby zwiększyć możliwości wykorzystania pasz rzepakowych w Polsce?
– Konsekwencji działania i promowania tej paszy oraz odpowiedzi na pytanie, czy stać nas na to żeby wykorzystywać droższe źródła białka? – podsumowali uczestnicy debaty eksperckiej.
Konferencja została zorganizowana przez Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju we współpracy z Podlaskim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego oraz Krajowym Zrzeszeniem Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.
Więcej informacji o tematach omawianych podczas konferencji będzie można znaleźć w magazynie Hoduj z Głową Bydło nr 1/2019. ZAPRENUMERUJ
- Książki warte polecenia: Sygnały racic|Choroby bydła – podstawy diagnostyki i terapii |Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)

