Bioasekuracja w stadach bydła. Jakie są kluczowe działania?
bioasekuracja-w-stadach-Rypula
– W czasach presji na opłacalność i bezpieczeństwo stad wiedza oraz dobre praktyki stają się kluczowe – podkreślił otwierając spotkanie prof. Krzysztof Rypuła z UP we Wrocławiu. Fot: Mirosław Lewandowski
Bioasekuracja w stadach bydła była tematem przewodnim międzynarodowej konferencji „Bioasekuracja i profilaktyka w stadach bydła – narzędzie na dobre i złe czasy”. Odbyła się ona pod koniec kwietnia w Pałacu Sulisław w woj. opolskim. Wydarzenie zgromadziło praktyków i naukowców, dlatego uczestnicy skupili się na konkretnych rozwiązaniach dla hodowców.
Organizatorami byli Ośrodek Hodowli Zarodowej „Głogówek”, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu oraz Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. W dodatku spotkanie stworzyło przestrzeń do wymiany doświadczeń, co więcej pozwoliło na omówienie realnych problemów produkcji.
– W czasach presji na opłacalność i bezpieczeństwo stad wiedza oraz dobre praktyki stają się kluczowe – podkreślił otwierając spotkanie prof. Krzysztof Rypuła z UP we Wrocławiu.
Bioasekuracja w stadach bydła to podstawa bezpieczeństwa
Eksperci jasno wskazali, że bioasekuracja w stadach bydła stanowi fundament nowoczesnej produkcji. Dlatego hodowcy muszą działać świadomie i konsekwentnie.
– Bioasekuracja to działania, które ograniczają ryzyko wprowadzenia patogenów oraz ich rozprzestrzeniania w stadzie – wyjaśnił Claude Saegerman, University of Liège, Belgia.
W dodatku zaznaczył, że skuteczność zależy od codziennych nawyków. Jednak wielu producentów nadal nie wdraża pełnych procedur, ponieważ bagatelizują zagrożenia.
Wirus BT. Eksperci ostrzegają przed kolejnymi serotypami
Szczególną uwagę zwrócono na wirusa choroby niebieskiego języka (BT). Obecnie w Polsce dominuje serotyp 3, natomiast sytuacja może się szybko zmienić.
– Pojawi się również serotyp 8, a serotyp 4 już jest w Austrii, dlatego ryzyko rośnie – ostrzegał Roger Guix, SYVA, Leon, Hiszpania.
Ekspert podkreślił, że szczepionki nie działają krzyżowo. Dlatego konieczne są bioasekuracja w stadach oraz szybkie działania.
– Nie czekajmy do lata. Szczepienia wykonane wiosną są skuteczniejsze – dodał.
Ekspert sugerował więc wykonanie szczepień jak najszybciej, żeby ograniczyć krążenie wirusów. Wirus BT negatywnie działa głównie na rozród bydła, a szczepienia są kluczowym narzędziem kontroli tej jednostki chorobowej.
Paratuberkuloza. Ukryte zagrożenie w stadzie
Kolejnym ważnym tematem była profilaktyka swoista i nieswoista w stadach bydła mlecznego. Lekarz weterynarii Michał Hądzlik, gabinet weterynaryjny Poniec, mówił m.in. o paratuberkulozie. Choroba rozwija się powoli, jednak powoduje poważne straty.
– Na jedną chorą krowę przypada nawet 15–25 zakażonych bez objawów – zaznaczył Michał Hądzlik.
W dodatku bakteria może przetrwać w środowisku nawet 12 miesięcy. Dlatego kluczowe znaczenie ma bioasekuracja w stadach oraz profilaktyka. Ponadto w Polsce nie ma żadnego leczenia tej jednostki. Jedyną drogą jest przerwanie cyklu zarażenia.
– Najważniejsze działania podejmujemy na porodówce. Cielę należy szybko oddzielić od matki, ponieważ zakażenie następuje drogą pokarmową – wyjaśnił lekarz.
Stres cieplny obniża produkcję mleka
Eksperci poruszyli również temat stresu cieplnego. Wysokie temperatury obniżają wydajność, dlatego hodowcy powinni inwestować w chłodzenie.
– Najważniejsze miejsce to poczekalnia przed halą udojową, ponieważ krowy spędzają tam nawet 3–4 godziny dziennie – wskazał lek. wet. Marcin Kocik, MSD Animal Health.
Inwestycja w bioasekurację w stadach system oraz system chłodzenia w poczekalniach przed halami udojowymi zwiększa ilość produkowanego mleka.
Ekspert zachęcał do chłodzenia wszędzie, na legowiskach, czy przy stole paszowym. Ale poczekalnie są niedoceniane pod tym względem. Co więcej, odpowiednie systemy chłodzenia zwiększają produkcję.
– Można uzyskać nawet 2 kg mleka więcej dziennie od sztuki – dodał ekspert.
Bioasekuracja w stadach to nie tylko formalność
Problemem pozostaje podejście części hodowców do bioasekuracji w stadach. Często traktują ją wyłącznie jako warunek uzyskania odszkodowania.
– To całkowite niezrozumienie tematu – podkreślił lek. wet. Krzysztof Jażdżewski, Główny Inspektorat Weterynarii.
Ekspert zwrócił uwagę na realne zagrożenia, dlatego apelował o większą czujność.
– Punkty odbioru mleka oraz ściółka mogą odgrywać istotną rolę w rozprzestrzenianiu chorób zakaźnych – zaznaczył.
W naszym kraju mamy 466 punktów odbioru mleka. Jeśli chodzi o pryszczycę mogą być one bardzo istotnym elementem rozprzestrzeniania się choroby! Również ściółka jest istotnym zagrożeniem dla tej jednostki chorobowej.
Monitoring krów pomaga zwiększyć efektywność
Nowoczesna produkcja mleka oprócz bioasekuracji w stadach wymaga również monitoringu zdrowia zwierząt. To narzędzie wspiera zarządzanie i ogranicza koszty.
Istotnym parametrem jest przeżuwanie i pobieranie paszy.
– Kluczowy parametr to przeżuwanie i pobranie paszy – wskazał Bartosz Bąk z firmy Allflex Polska.
Często zadaje się pytanie, jaki czas przeżuwania krów jest normą? Czy 450 minut dziennie, 500, 550 czy 600 minut? Dlatego wszystkie te wyniki mogą być absolutnie prawidłowe. Zależy to od struktury i homogenności paszy, czy od momentu laktacji.
W dodatku ekspert zwrócił uwagę na konkretne wartości.
– O około 50 minut dziennie spada przeżuwanie przed wycieleniem, natomiast po nim rośnie przez kilka dni – wyjaśnił.
Podsumowując, konferencja pokazała, że bioasekuracja w stadach bydła mlecznego stanowi fundament produkcji. Dlatego hodowcy powinni działać szybko i konsekwentnie. W dodatku rosnące zagrożenia chorobowe oraz presja ekonomiczna wymuszają wdrażanie nowoczesnych rozwiązań.
Przeczytaj również: PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?
Więcej z tej kategorii
Polski rynek wieprzowiny. Jak zwiększyć jego odporność?
Sianokiszonka 2.0
Choroba ND jest w Niemczech. Będą braki na rynku jaj?



