Copy LinkXFacebookShare

Takiej suszy dawno nie było. Nawet prezydent modlił się deszcz

Prezydent Boliwii Evo Morales uczestniczył w niedzielę w rytualnych, prowadzonych przez Indian z plemienia Ajmarów, modlitwach o deszcz. W kraju panuje bowiem największa od 1980 roku susza.

O deszcz modlono się w La Paz i w pobliskim El Alto, gdzie skutki katastrofalnej suszy odczuwalne są wyjątkowo boleśnie. Od niemal trzech tygodni mieszkańcy tych miast, tworzących stołeczną aglomerację, nie mają wody w kranach. Jest ona dostarczana w beczkowozach.

Trzy zbiorniki, które zaopatrują w wodę La Paz i El Alto, niemal całkowicie wyschły. W związku z suszą cierpią również tamtejsi farmerzy i tydzień temu prezydent Morales ogłosił stan wyjątkowy.

Po niedzielnych modlitwach rzeczywiście zaczęło padać, ale deszcz był niewielki. Według meteorologów większy deszcz spadnie w Boliwii dopiero w połowie grudnia.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!