Rolnictwo w Kanadzie wpływa na zmiany klimatu

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Z Toronto Anna Lach PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
30-05-2016,10:50 Aktualizacja: 30-05-2016,11:22
A A A

Władze Kanady chcą zmian w gospodarce, ale poszukiwania nowych kierunków muszą wyjść poza surowce i rolnictwo. Badania dowodzą, że eksploatacja bogactw naturalnych oraz rolnictwo mają duży wkład w zmiany klimatu.

Piaski roponośne w prowincji Alberta są dla Kanady źródłem dochodów, ale też problemem. Nie tylko dlatego, że rok spadków cen ropy udowodnił, iż kanadyjska gospodarka jest nadmiernie uzależniona od eksploatacji surowców i rząd Justina Trudeau ma plany, by to zmienić.

jabłka, owoce, eksport, Kanada, współpraca gospodarcza, żywność

Żywność z Polski coraz częściej dostępna w kanadyjskich sklepach

Polska jest najważniejszym partnerem handlowym Kanady w Europie Środkowo-Wschodniej, a według danych kanadyjskich dwustronne obroty handlowe wyniosły w ub.r. 2,2 mld dolarów kanadyjskich. Wartość importu z Polski była siedmiokrotnie większa...

Jest też inny problem: eksploatacja piasków roponośnych oznacza emisję toksycznych zanieczyszczeń, co potwierdził raport naukowców z kanadyjskiego ministerstwa środowiska i zmian klimatu.  

W badaniach mierzono emisję aerozoli atmosferycznych - pyłów, które powstają, gdy cząsteczki organiczne pochodzące z terenów piasków bitumicznych wchodzą w kontakt ze światłem słonecznym oraz w reakcję z tlenem i innymi gazami. Podobne zanieczyszczenia powstają w wyniku emisji spalin samochodowych.

Według obliczeń naukowców dzienna emisja pyłów nad piaskami roponośnymi w Albercie wynosi 45-84 ton, czyli tyle ile zanieczyszczeń do atmosfery unosi się codziennie nad aglomeracją Toronto, czyli liczącą ponad 6 mln mieszkańców największą kanadyjską metropolią.  

Zanieczyszczenia w postaci aerozoli atmosferycznych wracają z deszczem na ziemię i przedostają się do rzek. Według ocen badaczy Environment Canada choć większość pyłów opada na ziemię w Albercie, część z nich niesionych wiatrem na wschód dociera aż do Ontario.
eksport zbóż, rynek zbóż, eksport pszenicy

Kanada może zdystansować USA w eksporcie zbóż

Kanada ma zamiar wyprzedzić Stany Zjednoczone w sprzedaży zagranicznej zbóż. Eksport z tego kraju jest silnie wspierany poprzez słabnącą walutę oraz wyjątkowo niskie koszty frachtów. USA mają z kolei sporo problemów w wywozie,...

To wyzwanie dla kanadyjskiego rządu. Do 24 czerwca trwają publiczne konsultacje na temat federalnej strategii zrównoważonego rozwoju na lata 2016-2019. Nie wiadomo, jakie rząd wybierze metody, by pogodzić pozornie sprzeczne cele, czyli wydobycie surowców i lepsze zdrowie Kanadyjczyków.

Przykład prowincji Ontario pokazuje jednak, że jest możliwe odejście w dużej mierze od paliw kopalnych. Ontario stało się pierwszą jednostką administracyjną w Ameryce Północnej, w której całkowicie przestano stosować węgiel w elektrowniach.  

Plany reorientacji gospodarki nie są proste, bo nawet pozornie bliskie natury dziedziny, jak rolnictwo, mogą przyczyniać się do zmian klimatu. W Albercie jednym z najważniejszych źródeł dochodu jest, poza ropą naftową, hodowla bydła, ale jak wykazały badania Uniwersytetu Alberty, ten typ hodowli zwiększa problem.

Uczeni opracowali metodę, która z użyciem laserów i urządzeń analizujących zawartość poszczególnych substancji w wydychanym powietrzu mierzy wkład bydła w emisję metanu. W przypadku Alberty tamtejsze bydło jest odpowiedzialne za emisję 55 proc. gazów cieplarnianych produkowanych przez stada krów w całej Kanadzie.

Okazuje się, że najmniej metanu produkują najbardziej wydajne krowy, czyli takie, które zjadają mniej, niż wskazywałaby na to ich waga. Naukowcy sądzą, że właściwy dobór hodowlany pozwoli w ciągu 15-25 lat zmniejszyć emisję metanu o 10-15 proc.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj