Copy LinkXFacebookShare

Pszczoły miodne zakażają wirusami zostawionymi na kwiatach

Trzmiele infekują się wirusami pochodzącymi od pszczół miodnych poprzez odwiedzanie tych samych kwiatów – wykazało pierwsze takie badanie.

Wiele gatunków dzikich pszczół jest w zapaści, a analiza naukowców z amerykańskiego University of Vermont świadczy o tym, że mogą za tym stać m.in. choroby przenoszone przez pszczoły miodne.


Prowadząca badanie Samantha Alger z University of Vermont twierdzi, że kilka wirusów powiązanych z problemami trzmieli pochodziło z pasiek znajdujących się w pobliżu ich miejsca zamieszkania.

– Mnóstwo dzikich zapylaczy ma kłopoty, a to odkrycie pomoże nam pomóc chronić trzmiele. Ma to swoje konsekwencje dla zarządzania pasiekami i wybierania ich lokalizacji – powiedziała badaczka.

Znaczenie dzikich zapylaczy na świecie rośnie od czasu, kiedy zmniejszająca się liczba pszczół miodnych zaczęła zagrażać kluczowym uprawom. Zagrożenia czyhające na pszczoły miodne (Apis mellifera) – w tym niektóre pestycydy i choroby – dotyczą również dzikich owadów, jak trzmiele Bombus affinis, choć ta kwestia pozostaje niedostatecznie zbadana.

Bombus affinis uznano ostatnio za zagrożone – ich liczebność spadła o 90 proc., a niegdyś były doskonałymi zapylaczami borówek, śliw, jabłoni i innych roślin uprawnych.


Naukowcy przebadali 19 miejsc w stanie Vermont. Odkryli, że dwa doskonale znane wirusy atakujące pszczoły miodne – wirus zdeformowanych skrzydeł i wirus czarnych mateczników (BQCV) – był częściej spotykany u trzmieli, które wyłapano w odległości mniejszej niż 300 metrów od komercyjnych pasiek.

Aktywne infekcje powodowane przez pierwszego wirusa były częstsze w pobliżu hodowli, natomiast nie odnotowywano ich u trzmieli, które nie żerowały w tym samym rejonie co pszczoły miodne.

Co jeszcze istotne, wirusy znaleziono na 19 proc. kwiatów, które badano w pobliżu hodowli. – Myślałam, że to będzie szukanie igły w stogu siana. Jakie są szanse, że wybierze się kwiat z wirusem? Odkrycie aż tylu jest zaskakujące – podkreśliła Alger.

Dla porównania w odległości kilometra od komercyjnych pasiek nie znaleziono na kwiatach żadnych patogenów.

Naukowcy od lat podejrzewali, że w przenoszeniu wirusów mogą brać udział kwiaty. Jednak nie wiadomo, do jakiego stopnia wirusy mogą być przenoszone w taki "horyzontalny" sposób, gdyż brakuje na ten temat badań.

Alger jest mocno zaniepokojona procedurą długodystansowych transportów dużych kolonii pszczół w celu komercyjnego zapylania.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!