Copy LinkXFacebookShare

Zwłoki seniorki na spalonym ściernisku. Wielkie straty w gospodarstwie

Ciało około 80-letniej kobiety znaleźli strażacy po ugaszenia płomieni na ściernisku w Nienaszowie (pow. jarosławski, woj. podkarpackie). Groźne "rolnicze" pożary wybuchły też w Wielkopolsce.

Informacja o pożarze ścierniska na powierzchni około 1 hektara nadeszła do ratowników 18 lipca przed godz. 14. Na miejsce zadysponowano 4 zastępy strażaków.

Po ugaszeniu ognia, na wypalonym polu, strażacy znaleźli ciało kobiety. Przyczyny pożaru nie są znane – informuje Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.

W nocy z 17 na 18 lipca w płomieniach stanęła stodoła w jednym z gospodarstw w miejscowości Gola (pow. gostyński).

Podano jednocześnie 8 prądów wody, zarówno w natarciu jak i w obronie na sąsiednie zabudowania. Mimo wszystko straty okazały się znaczne – właściciel wycenił je na ok. 500 tys. zł.

– Spaliła się konstrukcja dachu, baloty siana, słoma, sprzęt gospodarczy oraz trzy sztuki zwierzyny. Przyczynę pożaru ustala policja. W działaniach trwających ponad 9 godz. brało udział 13 zastępów straży pożarnej – podaje kpt. Marcin Nyczka, oficer prasowy KP PSP w Gostyniu.

Ratownicy z tej jednostki zmagali się również z pożarem zboża na pniu oraz składowanego obornika w miejscowości Bielawy Szelejewskie. Istniało realne zagrożenie dla sąsiadujących zabudowań. Na szczęście udało się dość szybko opanować płomienie.


Wypada także wspomnieć o pomocy rolników, którzy sprzętem rolniczym i beczkowozami wsparli działania strażaków. W ogniu przepadło jednak ok. 5 ha zboża, a właściciel wycenił jego wartość na ok. 25 tys. zł.

18 lipca okazał się także wyjątkowo pracowity dla strażaków z powiatu nowotomyskiego. W Glinnie doszło do pożaru zboża na pniu, który strawił 3,5 ha. pszenżyta.

Kolejne zgłoszenie dotyczyło płonącej suchej trawy w miejscowości Zakrzewko na powierzchni 0,3 ha. Nadpalony na odcinku 10 metrów został kabel zasilający ogniwa fotowoltaiczne, których ferma była zagrożona.

W miejscowości Jastrzębniki podczas prac polowych doszło natomiast do pożaru słomy po kombajnie. Ogień objął powierzchnię 0,5 ha, a zagrożone było zboże na pniu na powierzchni około 5 ha.

– W trakcie działań gaśniczych prowadzonych przed przybyciem straży pożarnej jedna z kobiet doznała poparzenia twarzy. Po udzieleniu pomocy odmówiła jednak przewiezienia do szpitala – opisuje asp. sztab. Andrzej Łaciński, oficer prasowy KP PSP w Nowym Tomyślu.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!