Copy LinkXFacebookShare

Zwierzęta zginęły w dramatycznym pożarze. „Strawił dorobek życia dwóch rodzin”

Ponad 60 strażaków brało udział w akcji gaśniczej w gospodarstwie na Podhalu, gdzie wybuchł pożar. Na miejscu byli też policjanci, energetycy i gazownicy. Niestety, w płomieniach zginęły zwierzęta.

W nocy z 17 na 18 marca na Stanowisko Kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Targu (woj. małopolskie) wpłynęło zgłoszenie o pożarze zabudowań mieszkalno-gospodarczych w Rabce-Zdroju. Do zdarzenia natychmiast zadysponowano strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Rabce-Zdroju oraz okolicznych jednostek OSP.

W ogniu domy, stodoła i stajnia

„Po przybyciu na miejsce stwierdzono, że pożarem objęty jest całkowicie budynek gospodarczy (stodoła i stajnia) oraz że palą się dachy i poddasza na dwóch budynkach mieszkalnych połączonych konstrukcyjnie z budynkiem gospodarczym. Działania straży w pierwszej fazie polegały na gaszeniu dachów i poddaszy budynków mieszkalnych. Wraz z dojazdem dodatkowych jednostek, rozszerzono działania gaśnicze na zabudowania gospodarcze, wprowadzono do wnętrza budynków ratowników w aparatach ochrony dróg oddechowych oraz zbudowano punkt czerpania wody na potoku Słonka. Po opanowaniu i ugaszeniu pożaru przystąpiono do niezbędnych prac rozbiórkowych w celu dotarcia do zarzewi ognia” – brzmi relacja KP PSP w Nowym Targu.

Pożar strawił dorobek życia

Jak podają lokalne media, w pożarze zginęły zwierzęta – kilka krów i pies. Straty są ogromne.

„Dzisiaj nad ranem moja siostra wspólnie z mężem oraz jego rodziną stracili dach nad głową. W wyniku szybkiego rozprzestrzeniania się ognia, 2 domy jednorodzinne oraz zabudowania gospodarcze nie nadają się do użytku. Pożar strawił dorobek życia 2 rodzin zamieszkujących w Rabce-Zdroju. Niestety, nie udało się uratować wszystkich zwierząt, ale na szczęście wszyscy domownicy zdążyli się wydostać” – czytamy w opisie szybko założonej w internecie zbiórki środków na rzecz pogorzelców (dostępnej tutaj).

W akcji gaśniczej brało udział 15 pojazdów straży pożarnej – w sumie 66 strażaków. Na miejscu byli też policjanci oraz przedstawiciele pogotowia gazowego i energetycznego, a także zespół ratownictwa medycznego.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!