Copy LinkXFacebookShare

Zwierzęta ginęły w mękach. Wnykarz w końcu sam wpadł w „sidła”

Zamontowane przy wnykach fotopułapki pozwoliły zidentyfikować kłusownika, który od pewnego czasu zakładał wnyki na zwierzynę w leśnictwie Ulucz (Nadleśnictwo Dynów, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie).

Strażnicy leśni z Nadleśnictwa Dynów razem z funkcjonariuszami z Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie przeszukali dom mieszkańca wsi Borownica podejrzewanego o kłusowniczy proceder.

Znaleźli tam 3 gotowe do założenia wnyki. Mężczyzna przyznał się do uprawiania kłusownictwa i wskazał kolejnych 7 urządzeń zamontowanych w lesie.

– Wszystkie zostały zdjęte i zabezpieczone jako dowód w sprawie. W trakcie dalszych czynności mężczyzna przyznał się do skłusowania sarny na wnyki. Policja postawiła mu trzy zarzuty: skłusowania sarny, usiłowania kłusownictwa i posiadania narzędzi kłusowniczych – wylicza Maciej Grześków, komendant posterunku Straży Leśnej w Nadleśnictwie Dynów.

Kłusownikowi grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Jak dodają leśnicy, we wrześniu ubiegłego roku w tej samej okolicy strażnicy uwolnili z wnyków jelenia, który miał tyle szczęścia, że złapał się za wieniec, więc nie odniósł obrażeń i można mu było przywrócić wolność.

– Przypadków kłusownictwa nie brakuje. Rekordowy pod tym względem był rok 2019, kiedy straż leśna z terenu RDLP w Krośnie ujawniła 25 epizodów kłusowniczych, rok później było ich 13, a w ubiegłym 17. Co roku strażnicy likwidują 150-300 wnyków zastawionych na leśną zwierzynę – podaje Edward Marszałek, rzecznik krośnieńskiej RDLP.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!