Żniwa pokazują ogrom strat, jakie w tym roku poniosą rolnicy

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (zac) | redakcja@agropolska.pl
25-07-2018,10:00 Aktualizacja: 25-07-2018,10:11
A A A

Tak źle nie było jeszcze chyba nigdy - mówią o suszy w regionie rolnicy z województwa warmińsko-mazurskiego, którzy w tym roku wyjątkowo wcześnie rozpoczęli żniwa. Już teraz wiadomo, że plony będą rekordowo niskie.

Zanim jednak do pracy wyruszą kombajny, należy oszacować straty. Obecnie 116 komisji gminnych wycenia szkody powstałe w wyniku suszy na warmińsko-mazurskich polach.

Do tej pory rolnicy z całego regionu złożyli ponad 12 tysięcy wniosków o odszkodowania - informuje Polskie Radio Olsztyn. Dotyczy to blisko 42 tysięcy hektarów upraw.

straty spowodowane przez klęski, susza rolnicza, jan krzysztof ardanowski,gospodarka wodna, retencja

Susza wypunktowała błędy wielu lat. Dotknęła 90 tysięcy gospodarstw

- Skutkami suszy dotkniętych do tej pory zostało ponad 90 tys. gospodarstw, to ponad 1,5 mln hektarów powierzchni upraw - poinformował Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa. Szef resortu przedstawiał posłom informacje na temat...

- Widzę, co się dzieje w polu i rzeczywiście ta susza z maja i czerwca dotknęła bardzo mocno rolników. Zwłaszcza hodowców bydła, użytki zielone, ale też bardzo mocno zboża jare. Plony w zbożach są na poziomie 40-50 proc. z zeszłego roku - mówi Radiu Olsztyn Robert Nowacki, szef Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Olecku.

Nowacki zwraca uwagę, że w wielu miejscach żniwa są przyspieszone o kilka tygodni. - To jak na warunki naszego województwa jest to rzeczywiście ewenement. Ja nie pamiętam, żeby tak szybko żniwa u nas były. Zawsze kończyły się około 15 sierpnia - zaznaczył rolnik.

O tym, że jest bardzo źle i to w całym kraju, można przekonać się śledząc media społecznościowe. Wielu rolników w internecie skarży się, że w tym roku będę mieli problemy z utrzymaniem płynności finansowej.

Jeszcze inni martwią się o zapewnienie paszy dla zwierząt. "Na Mazowszu tragedia z trawami. Tragedia" , "Będzie jak 3-4 lata temu. Znowu trzeba będzie ściągać towar z Łotwy", "U nas ze zbożami podobnie, trawa trochę odżyła, ale co z tego jak nadają temperatury ok 40°C, zaraz uschnie. Jedyna nadzieja to kukurydza, trochę towaru będzie" - czytamy we wpisach na Twitterze.

Część gospodarzy zastanawia się, czy przypadkiem nie będzie konieczny import z Ukrainy, ale i tam susza dała o sobie znać, więc ceny mogą poszybować w górę.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement