Copy LinkXFacebookShare

Znikają wilcze białe plamy. Drapieżniki wracają w stare miejsca

Z ostrożnej analizy wynika, że w lasach RDLP w Łodzi jest już co najmniej 30 wilków. To oznacza, że są trzy, a prawdopodobnie cztery stałe watahy, z których dwie na pewno miały w ubiegłym roku młode.

Pierwsze, niepewne doniesienia o wilkach w tym regionie zaczęły pojawiać się już kilka lat temu. Na początku były traktowane ostrożnie, z niedowierzaniem albo ukrywane, żeby nie budzić niepotrzebnej sensacji.

Polska centralna długo bowiem pozostawała białą plamą na wilczej mapie kraju. Niewiele jest tam rozległych lasów, w których drapieżniki mogą spokojnie żyć, polować i rozmnażać się. Wreszcie zwierzęta te pojawiły się też w łódzkich lasach – informują Lasy Państwowe.

Wilki nie zamieszkały oczywiście w podmiejskich lasach czy małych, oderwanych kompleksach leśnych (choć i tam można spotkać pojedyncze, migrujące osobniki), ale w obszarach zaliczonych do tzw. korytarzy ekologicznych – w ciągach lasów wzdłuż dolin rzecznych: Pilicy, Warty czy Rawki, w południowej i wschodniej części województwa łódzkiego i Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi.

Wilki od kilkunastu lat dynamicznie zwiększają swoją liczebność. Nie tylko wróciły na tereny, które zajmowały po drugiej wojnie światowej, kiedy ich populacja w Polsce była najliczniejsza w XX w., ale pojawiają się też tam, gdzie od dawna ich nie było.

Jeszcze na początku XXI wieku wilki kojarzone były głównie z górami – wschodnimi Beskidami i Bieszczadami oraz z Puszczą Białowieską. Spotykane były także w Puszczy Augustowskiej, na Roztoczu i w Puszczy Noteckiej. Ich liczbę, według różnych źródeł, określano na 500-1000 osobników.

Obecnie według Głównego Urzędu Statystycznego populacja wilka przekroczyła 2 tys. osobników.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!