Copy LinkXFacebookShare

Złodziejska szajka rozbita. Okradali gospodarstwa

Jako wciąż rozwojową określają sprawę przestępczego kwartetu ograbiającego gospodarstwa policjanci z wschodniołódzkiej komendy. Szajka kradła m.in. zwierzęta gospodarskie i sprzęt rolniczy.

Ta sprawa miała swój początek 22 stycznia br. Wówczas dyżurny koluszkowskiej jednostki policji otrzymał zgłoszenie od mieszkańca gminy Andrespol, że nieznani sprawcy ukradli mu krowę o wartości 3 tysięcy złotych.

Bezzwłocznie na miejsce zdarzenia udali się śledczy z wydziału kryminalnego, którzy idąc po śladach skradzionego zwierzęcia i prowadzącego ją sprawcy, dotarli do lasu.

"Podczas sprawdzania najbliższej okolicy policjanci odnaleźli skradzione zwierzę, uwiązane przy drzewie. Krowa powróciła do właściciela. W trakcie dalszej penetracji lasu funkcjonariusze natknęli się na dostawczego lublina, który ugrzązł w niestabilnym podłożu. Pojazd pozbawiony był tablic rejestracyjnych oraz innych cech identyfikacyjnych. Technik kryminalistyki zabezpieczył szereg śladów z tego pojazdu, po czym zabezpieczono go na policyjnym parkingu" – podała Komenda Powiatowa Policji Łódź-Wschód.

Mundurowi przeanalizowali wszystkie zgromadzone ślady i informacje, co po jakimś czasie doprowadziło ich do 41-letniego mieszkańca gminy Stryków. Przeszukali jego posesję i znaleźli tam przedmioty pochodzące z różnych przestępstw.

Niektóre z nich z uwagi na gabaryty wymagały już na pierwszy rzut oka współpracy kilku osób, w związku z tym stróże prawa uznali, że mężczyzna nie mógł działać sam.

Zaczęły się dalsze prace dochodzeniowe i z czasem przyniosły oczekiwane rezultaty – zatrzymano trzech kompanów 41-latka w wieku 32, 35 i 44 lata. Ten ostatni był już – jak się okazało – poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności.

"Przestępczy kwartet działał na terenie województw łódzkiego i mazowieckiego. Jego łupem padały zwierzęta gospodarskie, które trafiały na nielegalny ubój, sprzęt rolniczy, a także maszyny budowlane, elektronarzędzia, wyposażenie pojazdów technicznych oraz przedmioty wykorzystywane w gospodarstwie domowym" – poinformowali śledczy.

Członkowie szajki usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem, za co grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Ale – co zaznaczają policjanci – sprawa jest rozwojowa i może dojść do kolejnych zatrzymań.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!