Copy LinkXFacebookShare

Ze stodoły zostały zgliszcza. Gospodarze stracili maszyny i paszę dla zwierząt

Na Stanowisko Kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Busku-Zdroju (woj. świętokrzyskie) wpłynęło w minioną sobotę (5 kwietnia) zgłoszenie o pożarze stodoły w miejscowości Sępichów.

Dyżurny bezzwłocznie wysłał tam zastęp z tej jednostki oraz zastępy z OSP Nowy Korczyn, OSP Stary Korczyn, OSP Sępichów i OSP Błotnowola. Po przybyciu na miejsce, zastały one rozwinięty pożar stodoły oraz znajdujących się w pobliżu balotów. Na szczęście nie było osób poszkodowanych.

Ze stodoły zostały jedynie zgliszcza

„Działania zastępów polegały na zabezpieczeniu terenu, podaniu 4 prądów wody w natarciu na palący się budynek oraz 1 prądu gaśniczego w obronie na sąsiednią stodołę. Budynek uległ całkowitemu spaleniu. Po ugaszeniu pożaru przystąpiono do prac rozbiórkowych konstrukcji przy użyciu podręcznego sprzętu burzącego, a następnie przelano pogorzelisko wodą. Po zakończeniu działań sprawdzono pogorzelisko kamerą termowizyjną, nie stwierdzając dodatkowych zarzewi ognia” – brzmi relacja na portalu buskiej KP PSP.

W trwającej ok. 4 godziny akcji gaśniczej zaangażowanych było łącznie 8 zastępów w sile 32 strażaków.

Na miejscu była też policja wyjaśniająca okoliczności powstania pożaru.

Spalone zboże przeznaczone na paszę

Ponieważ straty poniesione przez rolniczą rodzinę, prowadzącą 17-hektarowe gospodarstwo nastawione na produkcję mleka, okazały się duże, w lokalnym środowisku pojawiła się inicjatywa pomocy.

„W stodole było przechowywane m.in. zboże przeznaczone na paszę dla zwierząt. Spalił się również śrutownik do zboża, silniki elektryczne oraz inne sprzęty. W pierwszej kolejności mam gorącą prośbę o pomoc w postaci zboża” – apelował na Facebooku Paweł Zagaja, burmistrz miasta i gminy Nowy Korczyn.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!