Zazielenienia nie będzie. W zamian ekoprogramy?
zaziele_5900ce64
Zazielenienie się nie sprawdziło i są z nim spore problemy. Foto_Dariusz Kucman
Wspólna Polityka Rolna nadal w dużej części będzie ukierunkowana na działania związane z klimatem i środowiskiem. Państwa członkowskie miałyby tworzyć ekoprogramy, do których mieliby przystępować rolnicy.
W obecnej perspektywie finansowej Unii Europejskiej (2014-2020) prośrodowiskowe działania w rolnictwie mają formę tzw. zazielenienia. O to, jakie będzie stanowisko rządu w tej kwestii co do przyszłej WPR, padło pytanie podczas odbywającego się 27 czerwca posiedzenia sejmowej podkomisji stałej ds. monitoringu WPR.
– Poprzednie ekipy tę politykę zazielenienia strasznie negowały i walczyły, żeby jej nie wdrażać. Czy przestaniemy się z nią kopać? Czy nadal będzie stanowisko, że to jest kosztem naszego rolnictwa? – dociekał Adam Ulbrych z woj. opolskiego.
Według wiceministra rolnictwa Ryszarda Zarudzkiego, zazielenienie się nie sprawdziło i są z nim spore problemy. Stąd poszukiwania procedur zastępczych.
Natomiast szczegółowiej o propozycjach Komisji Europejskiej w tym zakresie opowiedział Bieniamin Gawlik z ministerstwa rolnictwa, zaznaczając, iż nie są to rozwiązania finalne.
– Komisja proponuje coś nowego. Nie będzie zazielenienia takiego, jakie znamy z obecnej perspektywy finansowej, czyli tych trzech wymogów dotyczących dywersyfikacji upraw, utrzymania trwałych użytków zielonych i utrzymania obszarów ekologicznych. Ale państwa członkowskie będą miały obowiązek stworzenia w ramach pierwszego filara, czyli płatności bezpośrednich, tzw. ekoprogramów. Rolnik będzie miał swobodę zdecydowania, czy przystąpi do ekpoprogramu, czy nie – relacjonował Gawlik.
Nie ukrywał istnienia pewnego "haczyka", związanego z konstrukcją tych przyszłych rozwiązań. To limity jeśli chodzi o wydawanie środków na konkretny rodzaj efektów, czyli np. na działania ukierunkowane na klimat i środowisko. Komisja zaproponowała mianowicie, by co najmniej 40 proc. środków WPR było przeznaczone na działania związane z klimatem.
– Gdybyśmy musieli wdrożyć to, co leży obecnie na stole, trzeba by się zastanowić, jak stworzyć te ekoprogramy w I filarze – stwierdził przedstawiciel resortu rolnictwa.
I podsumował: – To może nie jest wszystko klarowne, ale i my sami nie mamy pełnej jasności, jakie są oczekiwania komisji. Jesteśmy przed technicznymi rozmowami na poziomie grup roboczych w radzie europejskiej.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
