Zatrzymany traktorzysta. Podczas ucieczki staranował radiowóz
ciagnik-radiowoz
Kierujący ciągnikiem rolniczym w ramach ucieczki przed policjantami staranował ich radiowóz.Fot. KPP Polkowice
Próba zatrzymania do kontroli drogowej ciągnika rolniczego uruchomiła lawinę niebezpiecznych zdarzeń. Bo 68-letni kierowca najpierw ignorował sygnały policjantów, a potem podjął ucieczkę. Zaś w kulminacyjnym momencie staranował radiowóz, poważnie go uszkadzając. Traktorzysta uciekł, ale ostatecznie został zatrzymany. Grożą mu kara więzienia i sankcje finansowe.
Zaczęło się od tego, że w miniony wtorek (24 marca) dzielnicowi przemierzali m.in. teren gminy Radwanice (pow. polkowicki, woj. dolnośląskie). To wtedy z pozoru rutynowy patrol szybko zmienił się w policyjny pościg.
Brak tablic rejestracyjnych i świateł
Bowiem funkcjonariusze zauważyli poruszający się drogą publiczną ciągnik rolniczy z przyczepą, który nie posiadał tablic rejestracyjnych ani oświetlenia z tyłu. W rezultacie natychmiast podjęli interwencję.
Dali traktorzyście sygnał do zatrzymania przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Ten jednak zignorował polecenia i kontynuował jazdę. Wówczas mundurowi zrównali się z jego pojazdem, a jeden z nich wyraźnie dawał sygnały ręką oraz krzyczał, nakazując zatrzymanie traktora. Mężczyzna skręcił w polną drogę i stanął. Jednak gdy policjant podszedł do maszyny, kierujący nagle ruszył, podejmując próbę ucieczki.
Traktorzysta staranował radiowóz
– Funkcjonariusze ponownie ruszyli w pościg. Po kilkuset metrach traktorzysta zatrzymał pojazd, po czym niespodziewanie włączył bieg wsteczny i staranował radiowóz, pchając go jeszcze przez kilka metrów i obracając w poprzek drogi. Następnie kontynuował ucieczkę – relacjonuje asp. Bartosz Łopatka, p.o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Polkowicach.
Stróże prawa się jednak nie poddali. Opuścili uszkodzony radiowóz i ruszyli w pieszy pościg za ciągnikiem. Po krótkim czasie dotarli do najbliższej miejscowości. Tam znaleźli 68-letniego mężczyznę oraz ukryty za jedną z posesji traktor z przyczepą, którym się poruszał.
Zatrzymany traktorzysta ma kłopoty
Jak się okazało, kierujący był trzeźwy. Ale zarówno ciągnik, jak i przyczepa, nie były dopuszczone do ruchu – nie posiadały rejestracji. Ponadto nie były objęte obowiązkowym ubezpieczeniem OC.
– Traktorzysta został zatrzymany. Teraz odpowie za ucieczkę przed patrolem policji, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Co więcej, także w kieszeni odczuje to wyjątkowo mocno. Bo zapłaci nie tylko za wyrządzone szkody, ale też słoną karę za brak obowiązkowego OC – przekazuje asp. Łopatka.
I przypomina, że brak ważnej polisy OC wiąże się z wielotysięcznymi opłatami. Dlatego powtarza apel policjantów do wszystkich właścicieli pojazdów o dopełnianie obowiązków związanych z ich ubezpieczeniem. Kary za to są dotkliwe. A w przypadku gospodarstw rolnych – oprócz pojazdów – w grę wchodzą także obowiązkowe OC rolników i ubezpieczenie budynków rolniczych.
Przeczytaj również: Dzieci na maszynach rolniczych. Poważne obrażenia w wypadkach.





