Copy LinkXFacebookShare

Zatrzymany traktorzysta pastwił się nad rodziną

Zarzuty znęcania się nad żoną i małoletnim synem, stosowania gróźb karalnych pod adresem brata i – wszystko na to wskazuje – kierowania traktorem po pijanemu ma usłyszeć 43-letni gospodarz. W ręce policjantów wpadł też pijany i poszukiwany woźnica.

Stróże prawa interweniowali w jednej z miejscowości na terenie gminy Pisz (woj. warmińsko-mazurskie), gdzie według zgłoszenia po drodze publicznej ciągnikiem rolniczym jeździ nietrzeźwy mężczyzna, który uderzył w słupek drogowy.

"Funkcjonariusze zatrzymali opisanego mężczyznę na terenie jednej z posesji w tej miejscowości. Był to 43-latek, od którego wyraźnie czuć było alkohol. Twierdził, że to nie on jechał ciągnikiem, tylko pieszo przeganiał krowy. Świadkowie byli innego zdania. Potwierdzili, że to ten mężczyzna kierował ciągnikiem i zniszczył słupek drogowy" – podaje Komenda Powiatowa Policji w Piszu.

Jak ustalili mundurowi, wcześniej mężczyzna wszczął awanturę domową, wyzywając żonę i 17-letniego syna. Nie była to jednorazowa kłótnia.

"Przemoc w tej rodzinie trwała od sierpnia tego roku. 43-latek w stanie nietrzeźwości wszczynał awantury bez powodu. Groził domownikom pozbawieniem życia, wyganiał ich z domu i z posesji. Do tego niszczył sprzęty gospodarstwa rolnego, utrudniając pokrzywdzonym korzystanie z nich. Wielokrotnie kierował też groźby pozbawienia życia pod adresem brata" – wymienia piska KPP.

43-latek trafił na komendę. Odmówił badania stanu trzeźwości alkomatem, wobec czego pobrana mu została krew do dalszych badań.


"Usłyszy zarzut psychicznego znęcania się nad żoną i małoletnim synem oraz zarzut kierowania gróźb karalnych pod adresem brata. Jeśli badanie krwi wykaże, że kierował też ciągnikiem rolniczym, będąc w stanie nietrzeźwości, usłyszy jeszcze trzeci zarzut. Mieszkańcowi piskiej gminy grozi kara nawet 5 lat pozbawienia wolności" – zapowiadają stróże prawa.

Z kolei na jednej z ulic Garwolina (woj. mazowieckie), policjanci zatrzymali do kontroli drogowej zaprzęg konny. Jak się okazało, woźnica był pijany, w organizmie miał ponad 2 promile alkoholu.

Po sprawdzeniu w policyjnych systemach wyszło na jaw, że mężczyzna jest poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości.

Na miejsce został ściągnięty trzeźwy woźnica, który odprowadził konie do domu, a pijany został doprowadzony do zakładu karnego. 29-latek odpowie dodatkowo przed sądem za kierowanie zaprzęgiem pod wpływem alkoholu.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące