Zatruta pasza w janowskiej stadninie. Prokuratura bada sprawę

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Krzysztof Zacharuk | zacharuk@agropolska.pl
05-04-2016,16:20 Aktualizacja: 05-04-2016,16:26
A A A

Do prokuratury dotarły już wyniki badań paszy podawanej koniom w Janowie Podlaskim. W owsie serwowanym arabom znaleziono antybiotyki używane w przemysłowej hodowli drobiu - podaje "Rzeczpospolita".

Wykryte antybiotyki są śmiertelnie niebezpieczne dla koni - informuje dziennik i podkreśla, że zgony trzech klaczy mogą mieć związek właśnie z podawanym pożywieniem.

Stadnina Koni w Janowie Podlaskim, krzysztof jurgiel, Marek Skomorowski

Prezes stadniny w Janowie oddał się do dyspozycji

Marek Skomorowski, prezes stadniny w Janowie oddał się w poniedziałek do dyspozycji - poinformował na wtorkowej konferencji prasowej minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel. Zapowiedział też powołanie rady ds. hodowli koni. Minister rolnictwa...
Wiadomo, że po zgonie Prerii w połowie marca nowy szef stadniny w Janowie zlecił Instytutowi Weterynarii w Puławach zbadanie paszy, jaką karmiono konie: chodzi o owies, siano i paszę przemysłową.

"Rz" podaje, że ich analiza wykazała, że w próbkach owsa znajdowały się niedopuszczalne i niebezpieczne dla koni antybiotyki. Jeden w bardzo wysokim stężeniu.

W nocy z piątku na sobotę padła należąca do żony perkusisty The Rolling Stones, klacz Amra. Stwierdzono u niej rozległy skręt jelit cienkich.

Taką samą przyczynę zgonu ustalono w przypadku klaczy Preria, która padła w janowskiej stadninie w marcu. W październiku 2015 r. padła wyceniana na kilka milionów euro Pianissima i tu również przyczyną był skręt jelit.

Dziennik "Rzeczpospolita" cytuje opinię dr. Macieja Przewoźnego, który podkreśla, że obecność kokcydiostatyków w owsie to szokująca wiadomość. 

stadnina koni w janowie podlaskim, waldemar humięcki, agencja nieruchomości rolnych

Dlaczego padła Preria? ANR i prokuratura wyjaśniają

Wyjaśnienie okoliczności i przyczyn śmierci klaczy Preria w stadninie w Janowie Podlaskim (Lubelskie) zapowiedział Waldemar Humięcki, prezes Agencji Nieruchomości Rolnych. Sprawą zajmuje się też prokuratura.    - Prowadzimy postępowanie...
- Są trujące dla koni, mogą prowadzić do szybkiej i bolesnej śmierci. Prof. Marcin Świtała opisał przypadek jaki zdarzył się w jednej ze stadni w Polsce. Przypadkowe zatrucie paszy kokcydiostykami spowodowało śmierć 25 koni - mówi "Rz” ekspert.

Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Na polecenie prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro nadzór nad dochodzeniem sprawuje Prokuratura Regionalna w Lublinie.

W związku z doniesieniami "Rz" minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel zorganizował we wtorek rano specjalną konferencję prasową. Podczas spotkania z dziennikarzami potwierdził informacje dziennika i podkreślił, że cała sytuacja jest bardzo zagadkowa. Po szczegóły dotyczące śledztwa dziennikarzy odesłał do prokuratury.

Obecny na konferencji prezes Agencji Nieruchomości Rolnych Waldemar Humięcki wyjaśnił, że obecny zarząd stadniny oddał się do dyspozycji szefa ANR.

konie, stadnina, Janów Podlaski, ANR, Krzysztof Jurgiel, MRiRW

Padła kolejna klacz w Janowie Podlaskim. Sprawa do prokuratury

Klacz Amra, przebywająca w ramach dzierżawy w stadninie koni w Janowie Podlaskim, padła w nocy z piątku na sobotę, prawdopodobnie z powodu martwicy jelit. Władze stadniny zawiadomiły prokuraturę. O osobisty nadzór nad sprawą do Prokuratora...
Wkrótce ma być ogłoszony konkurs na stanowiska kierownicze w janowskiej stadninie. - To skomplikowana procedura, która musi potrwać - mówił pytany o ewentualne terminy powołania nowego prezesa stadniny szef Agencji Nieruchomości Rolnych.

Warto przypomnieć, że obecny prezes janowskiej stadniny nie został wybrany w konkursie. Marek Skomorowski to ekonomista bez doświadczenia w hodowli koni arabskich. Funkcję członka zarządu stadniny pełni z kolei 28-letni Mateusz Leniewicz-Jaworski, który również nie jest specjalistą w zakresie hodowli arabów.

19 lutego br. prezes ANR odwołał ze stanowiska Marka Trelę, wieloletniego i doświadczonego prezesa stadniny w Janowie Podlaskim. Czy z perspektywy czasu resort rolnictwa nie uważa, że była to pochopna decyzja?

Krzysztof Jurgiel, który sprawuje nadzór nad Agencją Nieruchomości Rolnych, podczas dzisiejszej konferencji wyjaśnił, że odwołanie Treli było zasadne.

- Musimy eliminować środowiska i osoby, które z majątku państwowego postanowiły urządzić sobie lepsze życie. Musimy dbać o majątek Skarbu Państwa i dlatego uważam, że zmiana prezesa była zasadna i łabędzi śpiew niektórych, byłych członków zarządu nie jest potrzebny - zaznaczył Krzysztof Jurgiel.

Stadnina w Janowie istnieje od 1817 roku i jest najstarszą państwową stadniną koni w Polsce.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj