Copy LinkXFacebookShare

Zapotrzebowanie na eko-żywność rośnie szybciej niż produkcja

Produkty ekologiczne mają coraz więcej zwolenników, a zapotrzebowanie na eko-żywność rośnie szybciej niż produkcja. Cieszy to rolników i przetwórców, ale ci ostatni narzekają na niedobór surowców.

W Polsce przybywa gospodarstw ekologicznych, ale to wciąż niewielki rynek, choć z ogromnym potencjałem. Produkcję metodami naturalnymi potwierdza certyfikat zgodności i status gospodarstwa ekologicznego. Aby je uzyskać, należy wybrać organizację certyfikującą.

– Należy złożyć zgłoszenie rozpoczęcia działalności w zakresie rolnictwa ekologicznego do wybranej jednostki certyfikującej. Jest ich w tej chwili jedenaście. Następnie podpisuje się z nią umowę w kwestii kontroli i certyfikacji – tłumaczy Dorota Metera, ekspert do spraw żywności ekologicznej w rozmowie z Programem Pierwszym Polskiego Radia.

Działalność wiąże się z określonymi wydatkami, ale co ważne np. na taką certyfikacje możemy otrzymać dofinansowanie. – Jeżeli rolnik chce otrzymać dotacje to powinien się zgłosić do doradcy rolno-środowiskowego, który robi pięcioletni plan działalności. Poza tym trzeba złożyć wniosek do ARiMR, w którym zaznacza się, że wybiera również działalność rolnictwo ekologiczne – wyjaśnia specjalistka.

Rolnik musi zapłacić za kontrolę i certyfikację, ale składając dokument może zwrócić się o zwrot części kosztów kontroli i certyfikacji. Dla małych gospodarstw stawka kontroli zaczyna się od 500 zł.


– Kontrolujemy również gospodarstwa, które mają ponad 1500 hektarów i to kosztuje już  nawet kilka tysięcy złotych. Dla średniego gospodarstwa stawka wynosi 900 zł – mówi Madera.

Producent rolny może ubiegać się o dotację przystępując do programu rolnośrodowiskowego i wybierając pakiet Rolnictwo ekologiczne.

– Dla najmniej pracochłonnych upraw takich, jak trwałe użytki zielone to jest około 400-500 zł do hektara, dla upraw rolniczych około 800 zł, dla warzywniczych około 1300 zł, a dla sadowniczych około 1600 zł. Zatem to jest co najmniej dwa razy tyle, co płatności bezpośrednie – dodaje na koniec ekspertka na antenie radiowej Jedynki.

źródło: Program Pierwszy Polskiego Radia
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!