Copy LinkXFacebookShare

Zamknięte skupy, kłopoty z nawozami. Koronawirus toczy rolników

Brak rozwiązań dotyczących wystąpienia koronawirusa w rodzinie rolnika, zamykane skupy zbóż, kłopoty z dostawami i rosnącymi cenami nawozów i środków ochrony roślin –  organizacje rolnicze wyliczają problemy i apelują do rządzących o wsparcie.

Krajowa Rada Izb Rolniczych wskazuje, że zalecenia Głównego Inspektoratu Weterynarii dla gospodarzy dotyczą wyłącznie okresu kwarantanny.

Brakuje natomiast ze strony rządu propozycji jakichkolwiek rozwiązań w przypadku wystąpienia choroby COVID-19 u prowadzących produkcję zwierzęcą rolników i ich rodzin oraz konieczności hospitalizacji.

"Kolejnym problem, jaki może wyniknąć w wyniku rozprzestrzeniania się wirusa w społeczeństwie, to w dużej mierze sytuacja konieczności zamknięcia czasowego zakładów przetwórczych ze względu na kwarantannę pracowników. W przypadku dostaw żywca mięsnego jedno- czy nawet kilkudniowy przestój nie będzie znacznym problemem, ale np. w przypadku produkcji mleka naraża rolników na ogromne straty" – zauważa KRIR.

Rolniczy samorząd wystąpił do ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego z wnioskiem o zapewnienie z budżetu krajowego oraz unijnego środków na pokrycie strat w gospodarstwach w związanych z pandemią koronawirsa.

Apel o wsparcie do szefa resortu rolnictwa skierował również Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych. Jednym z głównych problemów jest pełne lub czasowe zamykanie punktów skupu w obawie przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

"Rolnicy w wielu rejonach kraju nie mają możliwości sprzedaży ziarna. Sytuacja ta powoduje ograniczenia w pozyskiwaniu środków finansowych na bieżącą działalność gospodarstwa. Niestety, okoliczności tych nie poprawiają opóźnienia w realizacji wypłat przyznanych rolnikom płatności bezpośrednich, mimo posiadanych decyzji oraz brak realizacji płatności suszowych i dopłat do kwalifikowanego materiału siewnego" – wylicza PZPRZ.


Jak dodaje, epidemia koronawirusa działa paraliżująco również na logistykę na rynku nawozów i środków ochrony roślin. Gospodarze mają duży problem z dostępnością tych towarów, głównie właśnie z powodu kulejącego transportu.

"Zamówienia, jeśli są realizowane, to nawet z 2-3 tygodniowym opóźnieniem, co w obliczu zalecanych terminów stosowania jest ogromnym problemem w normalnym funkcjonowaniu gospodarstw. Ograniczenia w podaży tych produktów skutkują również wzrostem ich cen, czego rolnicy, w sytuacji gdy uzyskiwane ceny zbóż od dawna nie pokrywają kosztów produkcji, nie są w stanie zaakceptować" – przekonuje Związek.

Postuluje również skrócenie okresu zwrotu VAT przez urzędy skarbowe i czasową rezygnację z rozliczeń w systemie split payment w stosunku do rolników będących płatnikami podatku VAT.

"W obliczu problemów, jakie przysparza gospodarzom epidemia koronawirusa w naszym kraju, należne rolnikom środki finansowe z pewnością nieco złagodziłyby ich problemy wynikające ze zmaganiem się aktualną rzeczywistością, w jakiej przyszło nam funkcjonować" – podkreślają producenci zbóż.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!