Zamieszanie w ARiMR. Nowy dyrektor straci stanowisko?
arimr_koniec
Fot. Tytus Żmijewski
Trudności z wypłatą dopłat bezpośrednich dla rolników to nie jedyny kłopot, jaki ma Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Okazuje się, że nowy dyrektor Zachodniopomorskiego Oddziału Regionalnego ARiMR jest kłamcą lustracyjnym.
O sprawie informuje "Gazeta Wyborcza", która podkreśla, że w 2007 roku Dariusz Kłos złożył oświadczenie, że nigdy nie współpracował z tajnymi służbami PRL.
Instytutu Pamięci Narodowej ustalił jednak zupełnie coś innego. Pod koniec lat 80. Kłos pod pseudonimem "Rudy" pomagał oficerom Wojskowej Służby Wewnętrznej w zdobywaniu informacji o szczecińskiej opozycji. Potwierdził to sąd.
"Pierwsze sądowe orzeczenie w tej sprawie było dla obecnego dyrektora ARiMR w Szczecinie korzystne: sąd uznał, że brakuje wystarczających dowodów na współpracę. Prokurator IPN się od tego odwołał. W lutym 2012 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie stwierdził, że Kłos złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. W maju 2012 r. Sąd Apelacyjny utrzymał to orzeczenie w mocy" – czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Dariusz Kłos to jeden z prominentnych polityków PiS w woj. zachodniopomorskim. Jest skarbnikiem partii w regionie i właśnie dzięki partyjnej nominacji został w styczniu br. szefem regionalnego oddziału ARiMR.
W rozmowie z "GW" Kłos broni się twierdząc, że nigdy nie był współpracownikiem WSW i "nigdy nikomu nie wyrządził krzywdy".
Czy w związku z wyrokiem nowy dyrektor straci pracę? Wszystko na to wskazuje. – Jeżeli okaże się, że Dariusz Kłos jest kłamcą lustracyjnym, zostanie odwołany ze stanowiska – powiedział w Radiu Zet wiceminister kultury i poseł PiS Jarosław Sellin.
