Copy LinkXFacebookShare

Zamiast kosić łąkę, wjechał ciągnikiem do rowu

Nie ma tygodnia, by "bohaterem" policyjnych raportów nie stał się pijany kierowca ciągnika rolniczego. Tym razem traktorzysta "na bani" wjechał pojazdem do rowu i doznał obrażeń ciała.

Służby ratunkowe zostały wezwane do miejscowości Mielinek (pow. włocławski, woj. kujawsko-pomorskie). Na miejsce udały się zastępy strażaków z Komendy Miejskiej PSP we Włocławku, OSP Zalesie i OSP Chodecz, a także karetka pogotowia ratunkowego i policjanci.

"Na miejscu mundurowi wstępnie ustalili, że 55-latek, jadąc w kierunku Chodcza ciągnikiem rolniczym z przypiętą kosiarką rotacyjną, nagle zjechał z drogi i wjechał do rowu. Kierujący został zabrany do szpitala, gdzie okazało się, że jego obrażenia są (wymagają leczenia – red.) powyżej dni 7. Dodatkowo wyszło na jaw, co mogło być powodem nagłego zjechania do rowu. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości 55-latka wykazało u niego 2,4 promila alkoholu" – czytamy w komunikacie włocławskiej Komendy Miejskiej Policji.

Stróże prawa poinformowali ponadto, że w sprawie zdarzenia drogowego prowadzone jest postępowanie. Za jazdę w stanie nietrzeźwości mieszkańcowi gminy Chodecz może grozić nawet do 2 lat pozbawienia wolności i wysoka grzywna.

Podobne konsekwencje może ponieść też traktorzysta zatrzymany w miejscowości Jeziorko (pow. łowicki, woj. łódzkie). Ujęli go świadkowie, którzy zauważyli poruszający się zygzakiem ciągnik. Ich podejrzenie co do stanu trzeźwości kierowcy potwierdziło się po przybyciu mundurowych. Badanie 43-latka wykazało blisko 2 promile alkoholu w organizmie.

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!