Copy LinkXFacebookShare

Za ten podatek zapłacimy wszyscy. Uderzy rykoszetem w rolników?

– Nowy podatek uderzy w przedstawicieli całego łańcucha dostaw. Nie tylko w producentów, ale również rolników oraz przede wszystkim w mniej zamożne grupy konsumentów – ostrzega Andrzej Gantner.

Wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności-Związku Pracodawców (PFPŻ-ZP) wskazuje na tzw. podatek cukrowy, którego wprowadzenie przewiduje projekt ustawy przekazany do konsultacji przez Ministerstwo Zdrowia w końcówce zeszłego roku.

Projekt zakłada nałożenie dodatkowej opłaty m.in. na napoje z dodatkiem monosacharydów, disacharydów, oligosacharydów, środków spożywczych zawierających te substancje oraz substancje słodzące, kofeiny, guarany lub tauryny.

Zdaniem PFPŻ-ZP, nowy podatek może podnieść ceny napojów w Polsce nawet o 40 proc. Jednocześnie rząd pogorszy sytuacje gospodarczą m.in. przez negatywny wpływ na rynek pracy, strukturę przedsiębiorstw przetwórczych i handlu oraz stan finansów gospodarstw domowych. Będzie to w opinii branży uderzenie przede wszystkim w małe i średnie polskie przedsiębiorstwa, które stanowią prawie 70 proc. rynku napojów.
 
Federacja zgłasza też wątpliwości formalne. Chodzi o "właściciela projektu", którym wbrew przepisom i przyjętej praktyce jest Ministerstwo Zdrowia, a nie – jak być powinno zgodnie z art. 8 ust. 2 o działach administracji rządowej – minister właściwy ds. finansów publicznych.

"Mimo, że ministerstwo używa nazwy opłata, opinie prawne są jednoznaczne. Jest to nowy podatek" – stwierdza PFPŻ-ZP.


Zwraca również uwagę na liczne uchybienia formalne, takie jak brak notyfikacji czy niepełna ocena skutków regulacji, a właściwie całkowity brak oceny nowego podatku na przedsiębiorców, rolników i konsumentów. Dochodzi też krótkie vacatio legis ustawy.

– Zamiar wprowadzenia podatku od 1 kwietnia 2020 r. nie daje przedsiębiorcom w zasadzie żadnych szans na przygotowanie się do nowego obciążenia fiskalnego. To jaskrawe zaprzeczenie Konstytucji dla Biznesu promowanej przez obecny rząd – podkreśla Andrzej Gantner.

Resort uzasadnia wprowadzanie nowych przepisów troską o zdrowie obywateli. Ale jak argumentuje federacja, następstwem regulacji będzie wzrost cen, w konsekwencji czego konsumenci będą nabywać produkty tańsze, gorsze jakościowo i często bardziej kaloryczne. Ma to być tzw. efekt substytucji, którego doświadczyły kraje po wprowadzeniu podatku cukrowego.

"Podatek od zawartości cukru okazał się nieskuteczny w zakresie kształtowania nawyków żywieniowych w większości państw, które go procedowały. Co prawda, rządy tych państw osiągnęły efekt fiskalny, natomiast zabrakło efektu zdrowotnego. Podobnych następstw należy spodziewać się w Polsce" – przekonuje PFPŻ-ZP.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!