Copy LinkXFacebookShare

Z czego wynikają problemy producentów owoców? Minister wyjaśnia na Twitterze

Problemy producentów owoców wynikają z kilku czynników m.in. rozproszenia i braku zorganizowania samych rolników jak i oddania w obce ręce zakładów przetwórczych – skomentował sytuację na rynku owoców Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa.

"Dzisiejsze kłopoty ogrodników i sadowników to efekt sprzedaży w latach 90, często na złodziejskich warunkach, zakładów przetwórczych" – napisał resort rolnictwa na Twitterze.


W piątek w Warszawie demonstrowali sadownicy i producenci wieprzowiny. Organizatorzy chceli zwrócić uwagę na zły stan rolnictwa, a głównie na niskie ceny skupu owoców miękkich, które są dla rolników niezrozumiałe i nieuzasadnione.

Minister zauważył, że działacze chętnie nawołują rolników do protestów, ale nie podejmują żadnych działań służących zorganizowaniu i wzmocnieniu ich pozycji na rynku, wskazując jedynie ma możliwą zmowę cenową zakładów przetwórczych.

Resort rolnictwa wystąpił z wnioskiem do Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zbadanie, czy przedsiębiorcy prowadzący skup owoców miękkich nie naruszają zasad konkurencji. UOKiK już takie działania podjął.

Nie mniej jednak – jak tłumaczył Ardanowski – zachwiania cenowe na rynku owoców miękkich powtarzają się co kilka lat. W tym roku dotknęły m.in. producentów malin, którzy skarżą się, że przemysł skupuje od nich owoce poniżej kosztów produkcji. Powodem jest rosnąca światowa konkurencja, ale także wzrost produkcji malin w Polsce – zauważył szef resortu rolnictwa.


Według danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w 2017 roku wzrosła powierzchnia uprawy malin w Polsce – do 30,0 tysięcy hektarów, wobec 29,3 tys. ha w roku 2016 i 27,4 tys. ha w roku 2015. Zbiory wyniosły odpowiednio: w 2015 – 78,3 tys. ton, 2016 – 129,1 tys. t, i 2017 – 100 tys. t.

Na polecenie resortu rolnictwa Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Główny Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz Główny Inspektor Sanitarny kontrolują import owoców miękkich m.in. z Ukrainy.

Z danych wynika, że w tym roku przywieziono do Polski ok. 6,3 tys. ton malin, wiśni i porzeczek. W porównaniu ze średnią produkcją w kraju z ostatnich 4 lat, import ten stanowił w przypadku malin ok. 4,8 proc. produkcji, wiśni ok. 0,6 proc., a porzeczek niespełna 0,1 proc.

Plantatorzy owoców miękkich i przetwórcy przy współpracy MRiRW przygotowują projekt umowy kontraktacyjnej. Zaproponują także termin, do którego takie umowy miałyby być podpisywane oraz sankcje za niewywiązywanie się z tego obowiązku. Projekt ma być gotowy do 25 lipca.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!