Wypalanie traw przerwane – ruszył z widłami na strażaków

Fot. PSP
Strażacy wezwani do pożaru trawy zostali przez podpalacza „przywitani” widłami. Mężczyzna agresywny był także w stosunku do policjantów. Z podsumowania weekendu przez strażaków wynika, że wypalanie traw jest wciąż plagą. Niestety, takie zdarzenia mogą skutkować także śmiercią osób.
W minioną sobotę (14 marca) wieczorem strażacy-ochotnicy interweniowali we wsi Lachowo (pow. kolneński, woj. podlaskie). Udali się tam w związku ze zgłoszeniem o wypalaniu traw w pobliżu lasu i zabudowań.
Wypalanie traw – 66-latek ruszył z widłami na strażaków
Po chwili zgłoszenie wpłynęło także do policjantów. Czemu ich wezwano?
„W trakcie akcji gaśniczej obecny na miejscu podpalacz stał się agresywny. 66-latek, wymachując widłami, zarysował szybę drzwi wozu strażackiego i hełm jednego ze strażaków” – brzmi relacja Komendy Powiatowej Policji w Kolnie.
Jak w niej dodano, gdy na miejscu pojawili się stróże prawa, mężczyzna chodził w pobliżu rozpalonego ognia. Zaś w ręku trzymał siekierę i widły, wymachiwał nimi, krzyczał i nie pozwalał podejść do płomieni. Ponadto nie reagował na wydawane przez funkcjonariuszy polecenia i rzucał w ich kierunku kamieniami. Dopiero po chwili został przez nich obezwładniony i przekazany pod opiekę lekarzy.
Mężczyzna leżał w palącej się trawie, zmarł w szpitalu
Niestety, pożary traw (powstałe m.in. poprzez ich wypalanie) mogą mieć tragiczne skutki. Policja przekazała informację o takim zdarzeniu w Pionkach pod Radomiem (woj. mazowieckie). W czwartek (12 marca) służby otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie, który leżał w palącej się w trawie. Alarm podniósł świadek, który próbował pomóc mężczyźnie. Na miejscu interweniowali strażacy. Poszkodowany z obrażeniami całego ciała został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Łęcznej. Jednak tam 50-letni mężczyzna niestety zmarł.
„Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna celowo rozpalił ogień, chcąc spalić trawę lub śmieci, i stracił kontrolę nad rozprzestrzeniającym się żywiołem” – poinformowała policja z Radomia.
Śledczy wyjaśniają wciąż okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Jednocześnie zaapelowali, by nie wypalać traw czy śmieci.
Wypalanie traw – 1800 pożarów suchych traw w weekend
Niestety wypalanie i pożary suchych traw to wciąż plaga. Żeby się o tym przekonać, wystarczy zajrzeć do strażackiego podsumowania ostatniego weekendu. Jak podała Komenda Główna PSP, w dniach 14-15 marca 2026 r. strażacy odnotowali 4488 interwencji, w tym 2559 pożarów. Z tego aż 1800 przypadków stanowiły pożary traw. Dodatkowo 112 wyjazdów dotyczyło pożarów lasów.
W swoim najnowszym apelu KGPSP jeszcze raz uczula, że wystarczy chwila – silniejszy podmuch wiatru, iskra w połączeniu z wysuszonymi źdźbłami traw – aby ogień błyskawicznie się rozprzestrzenił i wymknął spod kontroli. Zaś niewielki płomień może w krótkim czasie przerodzić się w pożar obejmujący pola, sady, lasy, zabudowania gospodarcze, a nawet domy mieszkalne.
Przeczytaj również: Wypalanie traw – rolnicy tracą dopłaty. Ile było sankcji?

