Wykupią ziemię od rolników pod lotnisko. Dopłacą później?
lotnisko_ziemia1
Budowa CPK wymaga pozyskania sporych połaci ziemi, której większość należy do rolników. Foto_Dariusz Kucman
Wzrost wartości ziemi wykupionej pod potrzeby Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) miałby owocować dopłatą dla obecnych właścicieli. To szykowana zachęta, by gospodarze chętniej sprzedawali swoje grunty.
Jedna z flagowych inwestycji rządzących wymaga pozyskania sporych połaci ziemi nie tylko pod sam ogromny port lotniczy planowany między Warszawą i Łodzią, ale także pod konieczną infrastrukturę drogową i kolejową. A znakomita większość potrzebnych nieruchomości to grunty rolne.
O ich nabywaniu mówił w programie "Tłit" na stronie Wirtualnej Polski Marcin Horała, wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. CPK.
Zaznaczał, że sposoby pozyskiwania nieruchomości pod inwestycje publiczne są w Polsce znane od lat i od lat te same.
– Ale my szykujemy program extra, m.in. zaproponujemy nowelizację specustawy o CPK, która umożliwi taką drogę, by jak najwcześniej przystąpić do negocjacji. Chodzi o to, by jak największą część tych gruntów kupić dobrowolnie na zasadzie, że się umawiamy z właścicielem i cena będzie dla właściciela satysfakcjonująca, no ale jednocześnie znacząco nieodbiegająca od rzeczywistej wartości gruntu. Bo to są jednak pieniądze częściowo publiczne i dbałość o takie środki musi być – opowiadał polityk.
A co z właścicielami działek, które będą niezbędne do zrealizowania inwestycji, a ich właścicieli nie uda się przekonać do sprzedaży?
– Nie da się ukryć, że na końcu tej drogi jest wywłaszczenie za odszkodowaniem według wyceny. Takie instytucje polskie prawo ma chyba właściwie od zawsze, a przynajmniej od wielu wielu lat. Chcielibyśmy dochodzić do tego etapu w jak najmniejszej liczbie przypadków – stwierdził wiceminister.
Jak przyznawał, można domniemywać, że wartości nieruchomości w okolicy rządowego przedsięwzięcia będą wzrastały. To może powodować, że część właścicieli nie będzie chciała teraz ich zbywać, licząc w perspektywie czasu na większą cenę. Pewną receptą na to ma być właśnie zmiana w przepisach.
– Chcemy w nowelizacji ustawy zaproponować taką opcję, że podpisujemy umowę, na podstawie której nabywamy nieruchomość teraz, płacąc tyle, ile jest warta według wycen rzeczoznawców i określonej procedury. Jednocześnie umawiamy się, że dokonujemy później ponownej wyceny i jeżeli wartość nieruchomości wzrosła, to "zyskiem" lotnisko dzieli się z byłym właścicielem i on może teraz sprzedać, nie obawiając się, iż mówiąc kolokwialnie będzie frajerem – wskazywał Horała.
To właśnie ma być zachęta do sprzedaży gruntów już teraz. – Im wcześniej więcej gruntów będzie po stronie CPK, tym łatwiejszy i szybszy będzie proces inwestycyjny, a na tym nam bardzo zależy – podsumował polityk.
Warto dodać, że póki co druga strona – czyli właściciele ziemi z rolnikami na czele – mają spore wątpliwości co do inwestycji.
18 czerwca swoje działania z ostatnich 12 miesięcy podsumowała Rada Społeczna ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego, czyli organizacja reprezentująca społeczeństwa gmin Baranów, Teresin i Wiskitki (gdzie zaplanowano główną część CPK) w rozmowach z rządem oraz spółką Centralny Port Komunikacyjny Sp. z o.o.
"Z 40 zagadnień nad, którymi pracowała Rada Społeczna wraz ze spółką CPK pomyślnie zostało zrealizowane tylko jedno. Rada wskazała, że wciąż pozostają nierozwiązane istotne kwestie, takie jak: rozpoczęcie budowy wioski zastępczej dla mieszkańców przesiedlonych, brak informacji o wpływie lotniska na życie mieszkańców, którzy pozostaną w strefie działania lotniska oraz brak konkretnych propozycji w kwestii wycen i wykupów nieruchomości" – czytamy na stronie internetowej gminy Baranów.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
