Copy LinkXFacebookShare

Wyglądało groźnie. Pijany kierowca „mleczarki” próbował uniknąć zderzenia

Rozpędzona ciężarówka z mlekiem uderzyła w auto osobowe i wpadła do przydrożnego rowu. Zdarzenie na drodze krajowej wyglądało bardzo groźnie. Jego sprawca okazał się pijany.

Zdarzenie to miało miejsce w minioną środę (15 stycznia) na ul. Duńskiego Czerwonego Krzyża w Makowie Mazowieckim (woj. mazowieckie).

– Wstępne ustalenia wskazują, że kierujący samochodem ciężarowym marki MAN z przyczepą, przewożąc mleko, nie dostosował prędkości do warunków na drodze, wskutek czego uderzył w tył skody oczekującej na skręt w lewo – relacjonuje podkom. Monika Winnik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim.

Jak dodaje, 29-letni kierujący „osobówką”, widząc w lusterku zbliżający się z dużą prędkością ciężarowy zestaw, próbował zjechać na prawe pobocze. Jednocześnie 33-letni kierujący ciężarówką, chcąc uniknąć najechania na tył auta, również wybrał prawą część drogi. Uderzył w skodę, po czym wjechał z impetem do rowu (nagranie z tego zdarzenia można obejrzeć tutaj).

Co istotne, pomimo, że kraksa ta wyglądała naprawdę groźnie, nikt nie ucierpiał.

– Jak się okazało, 33-letni kierujący ciężarówką był w stanie nietrzeźwości. W policyjny alkomat wydmuchał ponad 0,5 promila alkoholu. Policjanci na miejscu zatrzymali mężczyźnie zawodowe prawo jazdy. Miał on już wcześniej konflikt z prawem, w związku z kierowaniem pod wpływem alkoholu. Grozi mu teraz do 5 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna i zakaz kierowania pojazdami – przekazuje podkom. Winnik.

Zobacz nas w Google News

siew rzepaku, przygotowanie stanowiska pod siew rzepaku
Uprawa

Siew rzepaku ozimego krok po kroku

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej