Copy LinkXFacebookShare

Wścieklizna nadal groźna. Ekspertka: Odnoszę wrażenie, że zapomnieliśmy o tej chorobie

Rocznie notowanych jest w Polsce ok. 8-10 tys. przypadków pogryzienia ludzi przez zwierzęta podejrzane o wściekliznę. Odnoszę wrażenie, że zapomnieliśmy o tej chorobie, a zagrożenie cały czas jest realne – powiedziała lubelska konsultant ds. chorób zakaźnych dr n. med. Grażyna Semczuk.

„Mimo że pracuję 45 lat w zawodzie, to osobiście nie widziałam pacjenta chorego na wściekliznę, ale tuż przed tym, jak podjęłam pracę, w klinice chorób zakaźnych w Lublinie był taki pacjent” – powiedziała specjalistka.

W Polsce ostatni śmiertelny przypadek wścieklizny u człowieka był w 2002 r. Zdaniem doktor, dosyć spokojnie było do 2021 r., gdy odnotowano 110 przypadków zachorowań u zwierząt – głównie kotów i psów – w woj. mazowieckim.

W 2020 r. w krajach Unii Europejskiej stwierdzono cztery zgony z powodu zakażenia wirusem wścieklizny. Osoby te przywiozły chorobę z podróży do krajów azjatyckich i afrykańskich, gdzie występuje najwięcej przypadków wścieklizny. W Azji są to m.in. Indie, Tajlandia, Wietnam, Chiny, a w Afryce – Kenia, Tanzania, Zanzibar. Dużo zakażeń jest również w Brazylii. Rocznie na świecie na wściekliznę umiera ok. 55 tysięcy osób.

„W tych miejscach istnieje realne zagrożenie bezpośredniego kontaktu z zakażonym zwierzęciem. Wyjeżdżając w podróż do tych krajów, warto pomyśleć o profilaktyce przedekspozycyjnej, czyli szczepieniach przeciwko wściekliźnie” – zaapelowała specjalistka chorób zakaźnych. Szczepienia profilaktyczne stosowane są również u osób zawodowo mających kontakt ze zwierzętami, tj. u leśników, weterynarzy, zootechników, przyrodników.

Dr Semczuk powołała się na dane NIZP PZH-PIB, z których wynika, że w Polsce notuje się rocznie ok. 8-10 tys. przypadków pogryzienia ludzi przez zwierzęta podejrzane o wściekliznę lub kontaktu ze śliną tych zwierząt. „Odnoszę wrażenie, że zapomnieliśmy o tej chorobie, a zagrożenie cały czas jest realne. Tym bardziej, że są to tylko zgłoszone przypadki przez ludzi, ale skala jest z pewnością większa. To wierzchołek góry lodowej” – stwierdziła ekspertka.

Wirus wścieklizny przenoszony jest wraz ze śliną chorego zwierzęcia poprzez ugryzienie lub oślinienie uszkodzonej skóry i błon śluzowych człowieka. Źródłem zakażenia wścieklizną są dzikie zwierzęta (lisy, kuny, łasice, nietoperze, jenoty) oraz zwierzęta domowe (psy, koty).

Doktor przypomniała, że po narażeniu na kontakt z takim zwierzęciem należy dokładnie przemyć ranę wodą. Pacjent powinien zgłosić się do poradni lub placówki z oddziałem chorób zakaźnych, bo tylko one wykonują szczepienia poekspozycyjne przeciwko wściekliźnie. W Polsce kwalifikują do takiego szczepienia wyłącznie zakaźnicy.

„Okres inkubacji wirusa wynosi najczęściej 3-8 tygodni, bywa, że nawet do roku. Jest więc czas na wstrzymanie się ze szczepieniem do momentu potwierdzenia wścieklizny u zwierzęcia” – wyjaśniła dr n. med. Semczuk.

Potem pojawiają się takie objawy, jak: bóle głowy, gorączka, nudności, niepokój, podniecenie, obrzmienie skóry wokół miejsca ugryzienia. Charakterystycznymi objawami wścieklizny u człowieka są też wodowstręt i światłowstręt. „Wścieklizna u ludzi to choroba śmiertelna w stu procentach. Wirus powoduje zapalenie mózgu i rdzenia, doprowadzając do zgonu” – wyjaśniła specjalistka.

Zwróciła uwagę, że osoby z takimi objawami mogą trafiać do oddziałów neurologicznych lub psychiatrycznych. „Jeśli w wywiadzie nie wyjdzie na jaw, że pacjent został pokąsany przez zwierzę, to najczęściej jest traktowany jako pacjent z zapaleniem mózgu o nieznanej przyczynie” – dodała.

Dr Semczuk oceniła, że jest spory problem z diagnozowaniem w kierunku wścieklizny, ponieważ wiarygodne są tylko badania pośmiertne. „Ze względu na to, że materiałem do badania jest mózg” – sprecyzowała.

Ekspertka zaapelowała o rozsądne podejście do zwierząt. Nie jest wskazane podbieganie i głaskanie – szczególnie przez dzieci – do nieznanych psów i kotów. „Powinniśmy być raczej zdystansowani wobec zwierząt. Właściciele czworonogów powinni pamiętać zarówno o szczepieniach przeciwko wściekliźnie, jak i założeniu smyczy czy kagańca w przypadku dużych psów” – zaznaczyła.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Aktualności

Zboża w Polsce – w nowy sezon z rekordowymi zapasami?