Wnioskujesz o dopłaty? Złóż oświadczenie, że nie wydzierżawiasz ziemi
ziemia_uprawa
Fot. Krzysztof Zacharuk
Jak wyeliminować ze wsparcia unijnego posiadaczy ziemi, którzy nie zajmują się jej uprawą? Dolnośląski samorząd rolniczy proponuje obowiązkowe składanie oświadczeń dotyczących wydzierżawiania ziemi objętej wnioskiem o dopłaty.
Wystąpienie w tej sprawie Zarząd Dolnośląskiej Izby Rolniczej skierował do Henryka Kowalczyka, ministra rolnictwa. Zrealizował w ten sposób wniosek zgłoszony podczas VIII Walnego Zgromadzenia DIR VI kadencji.
Izba postuluje ujęcie w definicji "rolnika aktywnego" zapisu obligującego każdego gospodarza, składającego wniosek o przyznanie płatności na dany rok, do złożenia oświadczenia następującej treści: "działki rolne zgłoszone we wniosku nie są wydzierżawiane lub użyczane innym rolnikom do prowadzenia działalności rolniczej w roku, na który składany jest wniosek".
Według DIR, za rolnika aktywnego uprawnionego do złożenia wniosku powinno uważać się takiego gospodarza, który nie wydzierżawia i nie użycza gruntów rolnych, których jest posiadaczem samoistnym (i na które składa wniosek o dopłaty), innym rolnikom do prowadzenia działalności rolniczej.
Dolnośląski samorząd rolniczy wskazuje ponadto, że w dyskusji z pracownikami ARiMR pada z ich strony taki argument: "przecież rolnicy składają oświadczenie, że są posiadaczami samoistnymi nieruchomości rolnych i to wystarczy". W ocenie DIR, to błędne rozumowanie wynika z przekonania, że posiadanie samoistne jest stanem, w którym posiadacz zarówno faktycznie włada rzeczą, jak i przejawia wolę posiadania jej jak właściciel.
"Jednak dla przyjęcia, że posiadanie ma charakter samoistny nie jest konieczne, aby władający rzeczą rzeczywiście wykonywał względem rzeczy konkretne czynności. Czyli oświadczenie o posiadaniu nieruchomości nie wymaga, by rolnik samodzielnie prowadził na zgłaszanych we wniosku gruntach rolnych działalności rolniczej" – wyjaśnia Izba.
I ponawia wyrażony już w stanowisku WZ DIR z 25 marca – dotyczącym Krajowego Planu Strategicznego na lata 2023-2027 oraz bezpieczeństwa żywnościowego obywateli – kategoryczny sprzeciw dla proponowanej przez ministerstwo w tym dokumencie definicji aktywnego rolnika.
"Jej zapisy w żaden sposób nie określają faktycznie gospodarujących, lecz chronią interesy osób posiadających grunty, nieprowadzących działalności rolniczej. Uważamy, że pozostawienie w takim brzemieniu tej definicji, nie będzie porządkować i definiować faktycznie prowadzących działalność rolniczą na polskiej wsi. Nadal według ewidencji będziemy mieli prawie półtora miliona gospodarstw, z czego faktycznie działalność rolniczą prowadzi około 30 proc." – brzmi wystąpienie dolnośląskiej Izby.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
