Wirusa przeniósł człowiek. To nie było przypadkowe zakażenie

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
10-08-2016,8:05 Aktualizacja: 11-08-2016,7:43
A A A

Czynnikiem zakażenia świń afrykańskim pomorem świń (ASF) w gminie Wysokie Mazowieckie nie był dzik, a człowiek. To nie był przypadek. Zostało złożone tej sprawie zawiadomienie do prokuratora generalnego i ABW - powiedział szef GIW Włodzimierz Skorupski.

Dotychczas w Polsce odnotowano siedem ognisk ASF u świń. Sześć znajduje się w pobliżu polsko-białoruskiej granicy. Najbardziej oddalony od granicy jest piąte ognisko, które powstało w na początku sierpnia we wsi Rębiszewo Studzianki, w gminie Wysokie Mazowieckie (Podlaskie) w gospodarstwie, gdzie hodowano ok. 550 świń.

asf, dziki, ognisko asf, świnie domowe

ASF. Siódme ognisko afrykańskiego pomoru świń w Polsce

Siedem ognisk afrykańskiego pomoru świń odnotowano w Polsce do 9 sierpnia 2016 r. Ostatnie zostało potwierdzone dzisiaj. Jak informuje TVP 1 wirusa znaleziono u padłych świń utrzymywanych w gospodarstwie we wsi Izbiszcze w gminie Choroszcz w...

- W tym momencie wektorem zakażenia nie był dzik, a czynnik ludzki czyli wirus został przeniesiony przez człowieka. Stąd moje zawiadomienie do prokuratora generalnego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - powiedział szef Głównej Inspekcji Weterynarii.

Skorupski wyjaśnił, że ognisko to jest oddalone od poprzedniego w gminie Hajnówka o 80 km (100 km od granicy polsko-białoruskiej). - W okolicy tego ogniska wykonywano badania dzików, nie stwierdzono żadnego dodatniego wyniku - stwierdził. Na pytanie czy jest to przypadek czy celowe działanie, główny lekarz weterynarii odpowiedział, że wyjaśniają to odpowiednie służby, ale "sadzę, że to nie jest przypadek".

W okolicznych hodowlach znajduje się 160 tys. świń. Od świń pobierane są próbki, ale wszystkie - jak dotąd są ujemne. W związku z tym, zostanie zmieniona strefa z ograniczeniami - zaznaczył Skorupski.
trzoda chlewna, podlasie, asf, afrykański pomór świń

ASF w prokuraturze i ABW. Kto przenosi wirusa?

Nowe przypadki afrykańskiego pomoru świń w gospodarstwach rolnych oddalają perspektywę wznowienia eksportu mięsa do krajów spoza Unii Europejskiej - uważają przedstawiciele branży mięsnej. Główny Inspektorat Weterynarii złożył...

Wiceminister rolnictwa Ewa Lech pytana o zarzuty dotyczące utylizacji świń z zarażonej hodowli powiedziała, że resort nie ma "żadnych zastrzeżeń do działania Inspekcji Weterynaryjnej".

Poseł PO Zbigniew Ajchler 5 sierpnia wystosował komunikat do prasy, w który zwracał uwagę, że afrykański pomór świń wymyka się spod kontroli. Jego zdaniem, w przypadku ogniska w Wysokim Mazowieckim "istnieje przypuszczenie, że procedury zostały naruszone" gdyż przewieziono do utylizacji świnie zarażone chorobą ASF ze strefy zamkniętej z województwa podlaskiego na teren województwa kujawsko-pomorskiego, czyli ponad 350 km w głąb kraju.

Szef weterynarii odnosząc się do tych zarzutów wyjaśnił, że Inspekcja zdecydowała się na takie rozwiązanie ponieważ utylizacja ponad 33 ton zwierząt musiała mieć miejsce w zakładzie, który ma odpowiednie zdolności przerobowe. - Transport został zorganizowany przy pomocy specjalistycznego samochodu, który spełniał wszystkie standardy (...) trafił do zakładu utylizacyjnego, gdzie został odkażony przez firmę zakładową i następnie drugi raz odkażony (...) przez firmę zewnętrzną. Zostały spełnione wszystkie normy sanitarne - powiedział Skorupski.
dziki, asf, kzp-ptch, trzoda chlewna

Zwalczanie ASF wymaga utworzenia sztabu kryzysowego

W Polsce mamy już sześć ognisk afrykańskiego pomoru świń oraz 106 przypadków występowania tej choroby u dzików. Niestety sprawdza się czarny scenariusz i ASF coraz bardziej dynamicznie się rozwija. Zwalczanie ASF jest trudne, a...

Wiceminister poinformowała, że na zwalczanie ASF jest dostatecznie dużo środków finansowych. Problem stanowi nieprzestrzeganie przepisów przez rolników, zwłaszcza jeżeli chodzi o bioasekurację. Zagrożenie mogą powiększać myśliwi i turyści na terenie lasów.

Lech zaznaczyła, że w resorcie dokonano analizy przepisów dotyczących zwalczania ASF, z której wynika, że należy wzmocnić rolę powiatowego lekarza weterynarii, który mógłby m. in. nakazać kołu łowieckiemu dokonanie uboju sanitarnego w przypadku wszystkich chorób zwalczanych z urzędu ( nie tylko ASF). Mógłby też nakazać rozkładanie mat dezynfekcyjnych na drogach. Z analizy wynika także, że należy zmienić zapisy ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, by inaczej normowała świadectwa zdrowia dla zwierząt ze strefy z ograniczeniami.

Wiceminister zauważyła, że rolnicy niechętnie rezygnują z hodowli świń z strefie zagrożonej, co znacząco utrudnia walkę z chorobą. Zaapelowała, by rolnicy decydowali się na likwidację hodowli świń. Dostaną oni odszkodowania oraz dodatkowo rekompensatę za rezygnację z utrzymywania trzody chlewnej. Zagrożeniem jest też sprzedaż mięsa z małych gospodarstw położonych w strefie zagrożonej.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj