Copy LinkXFacebookShare

Wino z całej Europy przyjeżdża do Polski w cysternach

Blisko połowa win na świecie jest już butelkowana poza miejscem wytworzenia, a bliżej miejsca sprzedaży. Takie wina kupowane są przez odbiorców w Anglii, Francji czy Skandynawii.

Jak komentują eksperci z Polskiej Rady Winiarstwa nie dość, że tendencja ta nie ma wpływu na jakość wina to jeszcze niesie korzyści dla konsumenta.

Przedsiębiorcy, w tym również polscy korzystają z tego, że produkcja win na świecie jest duża i mogą je kupować od producentów w cysternach, co zdecydowanie obniża koszty transportu.

– Rozlew wina pochodzącego z innego kraju jest praktyką powszechnie stosowana, np. Włosi przewożą wino z Sycylii na północ Włoch, niezabutelkowane wino wędruje do wielu krajów Unii Europejskiej czy Japonii. Czasem wino produkowane w jednym kraju jest rozlewane w innym, a sprzedawane w jeszcze innym. Nie ma to wpływu na jakość trunku, za to przekłada się na oszczędności transportowe, a tym samym niższą cenę dla konsumenta docelowego – mówi Elżbieta Pawłowska, dyrektor biura PRW.

Wino, które trafia do Polski z przeróżnych krajów świata jest stabilizowane i rozlewane w nowoczesnych przedsiębiorstwach spełniających najwyższe europejskie normy. Procedury z tym związane uregulowane są na poziomie unijnym i wszystkie kraje UE obowiązują takie same przepisy.

– Dzięki temu mamy pewność, że niezależnie od tego czy wino było butelkowane w Polsce, Francji czy we Włoszech jest ono tak samo dobrej jakości – podkreśla Elżbieta Pawłowska.

W Polsce prawo unijne dotyczące produkcji i dystrybucji wyrobów winiarskich implementuje ustawa o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich z 2011 r.

Krajowe firmy objęte przepisami tej ustawy podawane są stałej i precyzyjnej kontroli ze strony takich jednostek jak: Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Agencja Rynku Rolnego, Państwowa Inspekcja Handlowa czy Państwowa Inspekcja Sanitarna.

– Warto podkreślić, że to właśnie dzięki rozlewaniu win w polskich przedsiębiorstwach i obniżeniu kosztów transportu polskie firmy mogą pozwolić sobie na import najlepszych trunków z całego świata. Dzięki temu do polskiego konsumenta trafiają słynne, nagradzane wina, np. australijskie Cudgee Creek czy kalifornijskie Oak View. – mówi Ewa Pustoszkin Brand&PR Manager firmy TiM SA.

Grzegorz Bartol prezes firmy Bartex Sp. z o.o. Sp. K  dodaje: – W Polsce często mamy do czynienia ze stereotypowym myśleniem, że wino rozlewane w Polsce jest gorsze. A właśnie dzięki temu, że możemy rozlewać wino w kraju stać nas na zakup szczepowego, dobrego wina od sprawdzonych, pewnych dostawców i sprzedawać je konsumentom w dobrej relacji cena-jakość.

Dzięki zredukowaniu kosztów transportu, wino staje się bardziej dostępne dla szerokiego grona konsumentów, którzy mogą delektować się trunkiem najlepszej jakości w niewygórowanej cenie.

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?