Wilki zostały odstrzelone, bo zagrażały ludziom

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Piotr Śmiłowicz PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
08-04-2021,11:15 Aktualizacja: 08-04-2021,11:20
A A A

Podjęto decyzję o odstrzale podkarpackich wilków, bo stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców gminy Brzozów, chodziło też o ochronę "czystości" gatunku - tak generalny dyrektor ochrony środowiska odpowiedział na zapytanie posłanki KO o odstrzał wilków.

Pytanie w tej sprawie do Andrzeja Szwedy-Lewandowskiego, generalnego dyrektora ochrony środowiska skierowała Katarzyna Piekarska, szefowa parlamentarnego zespołu przyjaciół zwierząt.

ataki wilków, wilk pod ochroną, Piotr Otrębski, Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska

Wilk jest i pozostanie gatunkiem ściśle chronionym

W związku z licznymi zapytaniami dotyczącymi decyzji zezwalającej na odstrzał do trzech wilków na Podkarpaciu Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska dementuje wszelkie doniesienia o planowaniu wyłączenia wilka spod ochrony gatunkowej. - Wilk...

Posłanka chciała wiedzieć, co było podstawą zgody, jakiej udzielono na odstrzał trzech wilków, które m.in. w marcu w lesie na pograniczu Brzozowa zaatakowały dwóch pilarzy.

Generalny dyrektor podkreślił w piśmie do Piekarskiej, że podstawą wydania jego decyzji był wniosek burmistrza Szymona Stapińskiego.

"Był motywowany potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom gminy. Przedmiotowe wilki były widywane przez mieszkańców (m.in. między Brzozowem a Zmiennicą) i nie obawiały się ludzi, a we wsi Przysietnica zagryzły 8 psów" - napisał Szweda-Lewandowski.

Zwrócił uwagę, że zgoda na odstrzał dotyczyła najbardziej agresywnych osobników, ale jeśli po ich odstrzeleniu niepokojące zachowania wilków by ustały, od dalszego odstrzału miano odstąpić.

Według informacji generalnego dyrektora szacuje się, że na koniec 2019 roku w Polsce żyły 3222 osobniki wilka, z czego najwięcej, bo 1080, na terenie województwa podkarpackiego.

Odpowiadając na pytanie posłanki o możliwość odłowienia wilków zamiast ich zabijania Szweda-Lewandowski podkreślił, że nie jest możliwe ani organizacyjnie, ani finansowo, wyłapywanie i badanie każdego problematycznego wilka w Polsce, ponieważ tych zgłoszeń jest bardzo dużo.

Piekarska powiedziała, że na pewno wystąpi jeszcze z dodatkowymi pytaniami do dyrektora generalnego ochrony środowiska, będzie też oczekiwać pisemnego protokołu odstrzału w Brzozowie.

Zwróciła zarazem uwagę, że problemy organizacyjne nie powinny być głównym argumentem przeciw odławianiu wilków, a strzelanie do nich powinno być absolutną ostatecznością.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement