Wilki zaatakowały w gospodarstwie. To była prawdziwa rzeź

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Marek Szczepanik PAP, (zac) | redakcja@agropolska.pl
19-04-2020,20:55 Aktualizacja: 20-04-2020,9:08
A A A

Grupa wilków zaatakowała owce przebywające w zagrodzie przy gospodarstwie agroturystycznym w Kadłubie Wolnym. Ofiarą drapieżników padło osiem zwierząt.

Do ataku wilków na owce, zamknięte w zagrodzie przy gospodarstwie agroturystycznym w Kadłubie Wolnym, doszło kilka dni temu.

Właściciele owiec kameruńskich zobaczyli pięć zwierząt zagryzionych i rozszarpanych, trzy kolejne drapieżniki zabrały do lasu. Na zdjęciach z fotopułapki zastawionej w pobliżu zagrody widać trzy wilki.

wilk w stodole, wilki

Poszła karmić zwierzęta. W stodole był chory wilk

Gdy gospodyni z miejscowości Lutcza (pow. strzyżowski, woj. podkarpackie) poszła nakarmić swoje zwierzęta do stodoły, okazało się, że jest tam nieproszony i jednocześnie bardzo groźny gość. Zdarzenie miało miejsce w miniony poniedziałek wieczorem....

Opolski łowczy okręgowy Krzysztof Kukulski podkreśla, że wilki są płochliwe i nieprowokowane nie powinny atakować ludzi.

- Wilki boją się ludzi i unikają spotkania z nimi, choć w ostatnim czasie obserwujemy, że nie traktują już nas jak bezpośrednie zagrożenie. Są jednocześnie pod ścisłą ochroną - zaznacza łowczy.

Zdaniem Kukulskiego, ludzie nieświadomie często sami "zapraszają" do swoich domów dzikie zwierzęta, nie zdając sobie sprawy z późniejszych konsekwencji.

- Zwierzyna podchodzi do ludzkich siedzib w poszukiwaniu łatwo dostępnego jedzenia. Niestety, wiele osób celowo, lub nieświadomie, wyrzuca koło swoich domów różnego rodzaju resztki. Z czasem jednak pojawiają się kłopoty, gdy przyzwyczajone do żerowania koło naszych domów sarny, czy zające zaczną niszczyć nasze ulubione drzewka, lub wchodzić na osiedlowe drogi. Leśna zwierzyna nie stanowi dla nas zagrożenia, o ile będziemy zachowywali się w rozsądny sposób - zapewnia Kukulski.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement
Advertisement