Wilki rozszarpały stado danieli?
wilk_wikipedia_c1d14dcf
Tam, gdzie pojawiają się wilki, dziki opuszczają ostępy leśne i grupują się bliżej zabudowań. Foto_Wikipedia
Osiem danieli z hodowli pod Człuchowem (woj. pomorskie) zagryzły – jak twierdzi właściciel – wilki. Zaatakowane przez drapieżniki zostały najmłodsze, dwuletnie zwierzęta.
Na teren hodowli "napastnicy" najprawdopodobniej dostali się przez siatkę. Właściciela o tym zdarzeniu w minioną sobotę rano powiadomił telefonicznie pracujący w lesie mężczyzna.
– Zrobiłem zdjęcia rozszarpanych przez wilki zwierząt. To wygląda bardzo drastycznie, nie odważyłbym się ich nigdzie opublikować – opowiedział na łamach "Dziennika Bałtyckiego" właściciel hodowli.
– Boję się, że sytuacje będą się powtarzały. Wówczas będę zmuszony do likwidacji hodowli, którą tworzyłem przez 10 lat. W tym przypadku niewiele mogę zrobić. Można walczyć z różnymi przeciwnościami, z biurokracją, papierologią. Jeśli jednak dostaje się cios od natury, gdzie nie mogę się bronić, jestem bezsilny – dodał mężczyzna.
Nie ukrywał obaw o siebie czy sąsiadów. Bo zagroda, gdzie doszło do ataku, znajduje się raptem 200 metrów od zabudowań mieszkalnych.
– Jeśli wilki potrafiły jednego ranka zagryźć osiem danieli, to podejrzewam, że nie będzie dla nich problemem zaatakowanie człowieka. Z rozmów ze znajomymi wynika, że wilk bał się człowieka, gdyż był odstrzeliwany i ten strach został mu w genach. Teraz coraz częściej zwierzęta zbliżają się do osad ludzkich. Ja byłem przekonany, że skoro mieszkam blisko oświetlonego tartaku, w miejscu gdzie bardzo często jeżdżą samochody czy ciągniki, nie dojdą do nas – stwierdził cytowany przez dziennik hodowca.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
źródło: Dziennik Bałtycki

