Copy LinkXFacebookShare

Wilki budzą coraz większy strach. KRIR chce redukcji populacji

Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych zwrócił się do ministra środowiska o podjęcie działań, które mają doprowadzić do redukcji populacji wilka w Bieszczadach i objęcie go ochroną częściową, a nie jak dotychczas ścisłąj.

To pokłosie wniosku Podkarpackiej Izby Rolniczej. Jej członkowie przekonują, że drapieżniki wywołują coraz większe zaniepokojenie wśród rolników z regionu. Na każdym posiedzeniu rad powiatowych izb zgłaszane są wnioski o redukcję populacji tych zwierząt.

Wilki, nie mając wrogów naturalnych i nie czując zagrożenia ze strony człowieka coraz częściej widywane są w pobliżu domostw, co wzbudza uzasadniony strach mieszkańców.

Gospodarze-hodowcy zwierząt nie są zadowoleni z odpowiedzi Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska na zgłaszane wnioski w tej sprawie. Zdaniem samorządu rolniczego, scedowanie na rolników całej odpowiedzialności za zapewnienie właściwej ochrony zwierząt, stwarza zagrożenie nie tylko dla nich, ale i dla ludzi – szczególnie dzieci.

W wielu przypadkach, pomimo poniesionych przez gospodarzy znacznych kosztów na budowę ogrodzeń, czy np. instalację pastuchów elektrycznych okazuje się, że są one mało skuteczne i nadal dochodzi do ataku wilków. Poza tym rolnik nie jest w stanie ogrodzić całych użytkowanych pastwisk, bądź łąk.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!