Wilk zastrzelony na polowaniu? Dyrektor generalny ochrony środowiska reaguje

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
02-12-2021,18:20 Aktualizacja: 02-12-2021,18:21
A A A

"Generalny dyrektor ochrony środowiska z oburzeniem przyjął informację o nielegalnym zastrzeleniu zwierzęcia gatunku chronionego - wilka - przez uczestnika polowania w woj. zachodniopomorskim" - czytamy w komunikacie GDOŚ. To podobno nieodosobniony przypadek z ostatnich dni.

Wspomniane przez inspekcję ochrony środowiska polowanie miało się odbywać 28 listopada w powiecie świdwińskim.

ataki wilków, wilk pod ochroną, Piotr Otrębski, Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska

Wilk jest i pozostanie gatunkiem ściśle chronionym

W związku z licznymi zapytaniami dotyczącymi decyzji zezwalającej na odstrzał do trzech wilków na Podkarpaciu Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska dementuje wszelkie doniesienia o planowaniu wyłączenia wilka spod ochrony gatunkowej. - Wilk...

"Sprawę bada policja. Generalny dyrektor ochrony środowiska i regionalny dyrektor ochrony środowiska w Szczecinie będą wspierać organy ścigania w jej wyjaśnieniu. Wilk jest gatunkiem ściśle chronionym. Umyślne zabicie przedstawiciela gatunku chronionego bez zezwolenia lub wbrew jego warunkom podlega karze aresztu albo grzywny (art. 131 pkt 14 ustawy o ochronie przyrody)" - wskazuje GDOŚ.

Stowarzyszenie dla Natury "Wilk" przekonuje, że listopad był ciężkim miesiącem dla wilków w Polsce. Zaledwie w ciągu ostatnich dni - 28 i 30 listopada - dwa drapieżniki zostały bowiem zastrzelone podczas polowań dewizowych.

"Jeden w okolicach Świdwina (woj. zachodniopomorskie), drugi niedaleko Koszęcina w Lasach Lublinieckich (woj. śląskie). W obu przypadkach została wezwana policja i zawiadomione odpowiednie terenowo regionalne dyrekcje ochrony środowiska. W pierwszym z nich już prowadzone jest śledztwo, w drugim jeszcze czekamy na informacje o podjętych działaniach oraz dokumentację fotograficzną. Natomiast 14 listopada zupełnie przypadkowo natrafiono na zastrzelonego wilka w Kalnicy w Bieszczadach, w tej sprawie jeszcze tego samego dnia powiadomiliśmy policję w Lesku i złożyliśmy zeznania" - czytamy w relacji na facebookowym profilu Stowarzyszenia.

Jak wynika z jego badań, co roku ponad 140 wilków jest zabijanych nielegalnie z broni palnej w Polsce.

"Część z tych drapieżników ginie podczas zbiorowych polowań z udziałem cudzoziemców. W takich sprawach, z uwagi na obecność wielu świadków, natychmiast podejmowane są odpowiednie działania. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy sprawcy działają w pojedynkę lub w grupie osób, które ściśle współpracują dla zatarcia śladów przestępstwa. Tylko nieliczne z tak zastrzelonych wilków są odnajdywane" - przekonuje Stowarzyszenie.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement