Wiele sieci handlowych nie będzie sprzedawać żywych karpi
karp_swieta_e39e49d2
Auchan, Biedronka czy Lidl nie będą sprzedawać przed świętami Bożego Narodzenia żywych karpi. Zdaniem Oddziału Lubelskiego Związku Producentów Ryb oznaczać to może spore komplikacje na rynku.
– W tym roku sprzedaż żywego karpia będzie wyglądać zupełnie inaczej – ocenia Katarzyna Stachowicz z Gospodarstwa Rybackiego Jedlanka, prezes OLZPR w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim".
– Kilka sieci zrezygnowało z żywego karpia na rzecz tacek, ale stało się to w ostatnim momencie. Robi się spore zamieszanie na rynku. Przetwórnie nie zdążą się przestawić na tak duże ilości – dodaje.
Żywy karp będzie na rynku, ale prawdopodobnie w niewielkich ilościach. Być może będzie dostępny jedynie bezpośrednio w gospodarstwach rybackich. – Mimo że produkcja jest na podobnym poziomie jak w latach poprzednich, to nie do odtworzenia jest liczba punktów sprzedaży żywych ryb. Mamy zdecydowanie za mało czasu, aby taką sprzedaż zorganizować, np. na bazarach – podkreśla Stachowicz.
Hodowcy będą sprzedawać żywe karpie i zapraszają do bezpośredniego kontaktu. Jest zagrożenie, że gospodarstwom rybackim nie uda się sprzedać wszystkich ryb przez Bożym Naradzeniem.
Z decyzji sieci handlowych cieszą się obrońcy zwierząt. – To informacja, na którą czekaliśmy od wielu lat – mówi dziennikowi Marta Włosek, prezes lubelskiej Fundacji Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt EX LEGE. – Ryby, w przeciwieństwie do psa czy kota, w momencie zadawania im bólu nie wydają głosu, ale czują i cierpią tak samo – dodaje.
Żywe karpie będą natomiast w sprzedaży w sieci Kaufland. Z kolei w sklepach Leclerc decyzja w tej sprawie należy do kierownika każdej placówki.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
źródło: "Dziennik Wschodni"
