Copy LinkXFacebookShare

Wicewojewoda spotkał się z protestującymi w Dorohusku. Rolnicy domagali się zamknięcia granicy z Ukrainą

Wicewojewoda lubelski Andrzej Maj spotkał się w niedzielę z rolnikami protestującymi przed przejściem granicznym z Ukrainą w Dorohusku, którzy zablokowali drogę dla ruchu tirów. Zapowiedział pomoc finansową dla rolników i walkę, żeby Zielony Ład w obecnej formie nie wszedł w życie.

"Będziemy bardzo mocno walczyć o to, aby Zielony Ład – w takiej formie jak został przedstawiony – nie wszedł w życie" – powiedział wicewojewoda Maj podczas niedzielnego spotkania z rolnikami protestującymi w Dorohusku.

Mówiąc o Zielonym Ładzie wicewojewoda poinformował, że "w najbliższym tygodniu wszystkie postulaty, które zostały przekazane przez rolników na spotkaniach z ministrem (rolnictwa Czesławem Siekierskim) będą przekazane na forum Komisji, gdzie będą wszyscy ministrowie, jeśli chodzi o Unię Europejską".

Służby postawione w stan gotowości

Wyliczając formy wsparcia rolników, Maj wymienił m.in. decyzję o przyznaniu pomocy finansowej w wysokości 1 mld zł dla hodowców kukurydzy. "Następny konkret to następny miliard złotych do wszystkich pomocy klęskowych i najprawdopodobniej do końca lutego będziecie mogli składać wnioski do tej pomocy, głównie chodzi o pomoc suszową. 12,5 mld zł na kredyty, które będą wspierane i dopłacane z budżetu państwa" – wymienił.

Wicewojewoda, nawiązując do kontroli produktów wjeżdżających z Ukrainy do Polski poinformował, że "wszystkie służby są postawione w stan gotowości". "I chciałbym państwa zapewnić, że wszystkie produkty rolno-spożywcze, które są legalnie wprowadzone na rynek w Polsce są bezpieczne" – stwierdził.

"Wszystkie sygnały od państwa, które przekazujecie do urzędu wojewódzkiego (…) są sprawdzane przez służby. I prosimy dalej, żeby te informacje przekazywać, żebyśmy mogli to wszystko badać" – powiedział Maj, dodając, że importerzy, którzy łamią prawo będą dotkliwie karani.

Rolnicy: zamknąć granicę z Ukrainą

Odpowiadając na wezwania zebranych, żeby zamknąć granicę z Ukrainą Maj wyjaśnił, że może to spowodować tylko Komisja Europejska i koalicja wielu państw europejskich.

Mówiąc o handlu z Ukrainą wicewojewoda przypomniał, że trwają dwustronne rozmowy przedstawicieli ministerstw. "W marcu jest bardzo ważne spotkanie, kiedy najważniejsi ministrowie ze strony ukraińskiej będą w Warszawie i będziemy chcieli wprowadzić system, który funkcjonował przed wybuchem tego konfliktu po naszej wschodniej granicy. Będzie to system związany z limitami przywożenia poszczególnych produktów i niebawem będziecie znać szczegóły, jak będzie to wyglądało" – powiedział. Dodał, że niebawem będą efekty rozmów ze stroną ukraińską.

Jak stwierdził, przyjechał do Dorohuska, by wyrazić solidarność władz z protestującymi. Stwierdził, że opór rolników "bardzo mocno jest widoczny" w Komisji Europejskiej. "Ten wasz protest też powoduje, że jest bardzo duża determinacja władz dzisiaj, żeby polskiemu rolnictwu pomóc" – powiedział Maj.

Nie chcą dopłat, ale godziwej zapłaty

Prezes Lubelskiej Izby Rolniczej Gustaw Jędrejek skrytykował Zielony Ład i stwierdził, że w obecnej postaci "ma na celu zmniejszanie produkcji". "Przy tak dużych nakładach, przy tak niskich cenach, kiedy za naszą granicą jest wojna. To jest niedorzeczne. My powinniśmy produkować" – powiedział, dodając, że Zielony Ład należy "wyrzucić do kosza".

Zdaniem Jędrejka, Polska powinna zamknąć granicę na towary rolno-spożywcze z Ukrainy. "Musimy zamknąć granicę. Co z tego, że rolnicy stoją i nie przepuszczają ciężarówek, jak każdej nocy kilka-kilkanaście pociągów jedzie w głąb kraju ze zbożem, z innymi materiałami spożywczymi. Jeżeli nie dostaniemy pozwolenia na zablokowanie ruchu pociągów, to nawet gdyby nas stało tutaj dwa-trzy razy tyle, to nic to nie zmieni" – stwierdził.

Rolnicy – według Jędrejka – nie chcą dopłat, ale godziwej zapłaty za płody rolne. "Ale ze względu na to, że jest wojna, my wnioskujemy o to, żeby rolnicy dostali dopłaty do wszystkich produktów, na których stracili ze względu na wojnę" – powiedział i wskazał na potrzebę dopłat m.in. do ziół i miodu.

Współorganizator protestu Marcin Wilgos zaapelował do zgromadzonych o "racjonalne zachowanie" i współdziałanie. W podobnym tonie wypowiadali się także przedstawiciele związków zawodowych, w tym NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" i związkowcy z kopalni węgla w Bogdance.

Ukraińscy kierowcy chodzili po "zebrze"

Sierż. szt. Angelika Głąb-Kunysz z policji w Chełmie poinformowała, że protestujący zablokowali drogę do przejścia granicznego z Ukrainą w Dorohusku. "Żaden pojazd nie będzie przepuszczany do północy, aczkolwiek policja kieruje objazdami autokary pasażerskie" – powiedziała, dodając, że ciężarówki stoją w kolejce.

Według policyjnych statystyk, w zgromadzeniu uczestniczy ok. 1000 osób. "Protest przebiega spokojnie, bez incydentów" – podała Głąb-Kunysz.

W niedzielę rano – uzupełniła – ukraińscy kierowcy wyszli na przejście dla pieszych na drodze między Chełmem a Dorohuskiem, czasowo blokując ruch. "Po rozmowach opuścili miejsce" – powiedziała policjantka.

Izba Administracji Skarbowej w Lublinie zakomunikowała, że w niedzielę rano w kolejce do przejścia granicznego w Dorohusku stało ok. 550 pojazdów ciężarowych, a szacunkowy czas oczekiwania na odprawę wynosił 1650 godzin, czyli blisko 69 dni. Natomiast na wyjazd z Polski na Ukrainę w Hrebennem czeka ok. 500 tirów, a czas oczekiwania to 125 godzin.

Na wszystkich przejściach drogowych z Ukrainą w województwie lubelskim trwają protesty rolników, które polegają na czasowym blokowaniu ruchu. Zgromadzeni sprzeciwiają się wprowadzaniu unijnego Zielonego Ładu i napływowi towarów z Ukrainy. W Zosinie i Dołhobyczowie protesty mają potrwać do 26 lutego, a w Dorohusku i Hrebennem – do 10 marca.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR