Copy LinkXFacebookShare

Watahy dzików to poważny problem nie tylko na Podlasiu

Populacja dzików na Podkarpaciu jest największa od lat, a straty w uprawach są liczone w milionach złotych. Właśnie dlatego gospodarze domagają się pilnych działań ze strony kół łowieckich.

Najwięcej dzików żyje w centralnej części województwa podkarpackiego. Stanisław Bartman, prezes Podkarpackiej Izby Rolniczej w rozmowie z Polskim Radiem Rzeszów podkreśla, że dziki wychodzą z lasu, bo jest ich co najmniej trzykrotnie więcej niż powinno.

Dlaczego zwierząt jest tak dużo? W przeciwieństwie do województwa podlaskiego, gdzie odstrzałów zabraniano z powodu zagrożenia ASF, na Podkarpaciu przeszkodą była wścieklizna.

Potwierdza to prezes okręgu rzeszowskiego Polskiego Związku Łowieckiego Zdzisław Siewierski. Tłumaczy, że przyczyny zbyt niskiego odstrzału były niezależne od myśliwych.

– W ostatnich latach z powodu wścieklizny na 2/3 terytorium Podkarpacia obowiązywał zakaz polowań. Sytuacja się poprawia i w tym roku myśliwi z okręgu rzeszowskiego odstrzelili o 700 dzików więcej niż przed rokiem – informuje w Radiu Rzeszów myśliwy.

A co z wypłatami odszkodowań za straty w uprawach? Rolnicy skarżą się, że obowiązujące przepisy zupełnie nie przystają do realiów, a wypłacane pieniądze – jeżeli uda się już je wywalczyć – tylko w minimalnym stopniu rekompensują straty.

W uzdrowieniu sytuacji ma pomóc szykowana nowelizacja prawa, która zakłada, że myśliwi nie będą sędziami we własnych sprawach. Szacowanie szkód łowieckich mają prowadzić niezależni rzeczoznawcy z udziałem rolników i kół łowieckich.

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka