Walczysz z barszczem Sosnowskiego? Możesz dostać pieniądze

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
07-07-2015,12:05 Aktualizacja: 07-07-2015,12:16
A A A

Samorządy z woj. małopolskiego, zachodniopomorskiego czy wielkopolskiego będą mogły ubiegać się o pieniądze na walkę z barszczem Sosnowskiego.

Jak wyjaśnia resort środowiska, barszcz Sosnowskiego występuje w każdym województwie naszego kraju, a jego areał rośnie z roku na rok. Roślina jest odporna na wiele środków do zwalczania chwastów, ma dużą zdolność do regeneracji i łatwo się rozmnaża.

"Pojedyncza roślina wytwarza przeciętnie kilkadziesiąt tysięcy nasion, które mają zdolność do kiełkowania przez 5 lat. Wszystko to sprawia, że zwalczanie barszczu jest bardzo trudne i wymaga systematycznych działań realizowanych przez kilka lat" - podkreśla ministerstwo.

Uwaga na barszcz Sosnowskiego

Uważaj na barszcz Sosnowskiego. Kontakt grozi oparzeniem

Barszcz Sosnowskiego - roślina sprowadzona z Kaukazu w latach 50. jako pasza dla zwierząt sieje postrach w parkach i na łąkach. Gatunek okazał się przybyszem bardzo kłopotliwym i stwarzającym poważne zagrożenie dla zdrowia. Po zetknięciu się z...

Barszcz jest niebezpieczny dla zwierząt i ludzi. Szczególnie groźne są wydzielane przez niego olejki eteryczne, które przy kontakcie ze skórą powodują poważne i bolesne oparzenia.

Ministerstwo zwróciło uwagę, że zwalczanie barszczu leży w kompetencjach gmin, ale mogą one sięgnąć po pomoc finansową z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w przypadku obszarów chronionych a także z wojewódzkich funduszy ochrony środowiska (WFOŚiGW).

Resort poinformował, że obecnie NFOŚiGW prowadzi dwa projekty polegające na inwentaryzacji i badaniu sposobów zwalczania i usuwania barszczu Sosnowskiego, w gminach powiatu sanockiego (koszt ponad 1 mln zł), a także w gminach woj. małopolskiego (ponad 3 mln zł).

Z tą uciążliwą rośliną walczą bądź chcą walczyć też wojewódzkie fundusze. W stolicy Małopolski od końca czerwca zatwierdzony został program likwidacji barszczu. Będzie on realizowany przez 4 lata (2015-2018) i kosztować będzie 2 mln zł.

"Program skierowany jest do jednostek samorządu terytorialnego województwa małopolskiego, które mogą się ubiegać o dotację w wysokości do 90 proc. kosztów kwalifikowanych zadania. Termin składania wniosków w 2015 r. upływa 31 sierpnia, a budżet programu na ten rok wynosi 0,5 mln zł" - wyjaśniło ministerstwo.

W Małopolsce walczą z barszczem Sosnowskiego. Skutecznie!

O około 30 proc. udało się zmniejszyć ilość barszczu Sosnowskiego po pierwszym roku zwalczania tej groźnej rośliny nowatorską metodą opracowaną przez specjalistów z Uniwersytetu Rolniczego.    W projekcie uczestniczy 30...

Podobny program realizowany jest w woj. zachodniopomorskim. W 2015 r. na walkę z tą rośliną będzie można uzyskać 300 tys. zł. Maksymalna wysokość dofinansowania może wynosić do 75 proc. kosztów kwalifikowanych zadania.

Z programu mogą skorzystać jednostki samorządu terytorialnego i jednostki sektora finansów publicznych. Wsparciem mogą zostać objęte grunty, których właścicielami są państwowe jednostki budżetowe, stowarzyszenia, fundacje, osoby fizyczne, osoby prawne, kościoły i związki wyznaniowe oraz wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie. Wnioski są przyjmowane aż do wyczerpania środków przeznaczonych na ten cel na 2015 rok.

Z barszczem walczy się także w Gdańsku. Tamtejszy fundusz udzielił 55 tys. zł dotacji na likwidację barszczu w gminie Kępice. Resort zapewnił, że planowane są kolejne działania, które mają całkowicie wyeliminować barszcz Sosnowskiego w tej gminie.

Program "likwidacyjny" będzie prowadzony też w Poznaniu. Tamtejszy wojewódzki fundusz planuje ogłoszenie naboru wniosków w III lub IV kwartale br. Z pieniędzy będzie można też będzie skorzystać w 2016 roku.

Barszcz Sosnowskiego jest gatunkiem inwazyjnym pochodzącym z Kaukazu. W połowie XX wieku roślina ta była uprawiana w krajach b. bloku wschodniego jako roślina pastewna, przeznaczona na pasze. Z powodów problemów z jej uprawą, zbiorem, a także negatywnego oddziaływania na zdrowie roślin i zwierząt, uprawy były porzucane.

Poleć
Udostępnij