Copy LinkXFacebookShare

W Senacie odbędzie się debata o stanie rolnictwa

W piątek w Senacie odbędzie się "apolityczna" debata o stanie i perspektywach rolnictwa w dobie gospodarczego kryzysu – poinformował Sławomir Izdebski, przewodniczący Sztabu Kryzysowego Rolników po ustaleniach z marszałkiem Tomaszem Grodzkim.

Na zorganizowanie spotkania w Sejmie nie zgodziła się marszałek Elżbieta Witek. Na piątkowe spotkanie zaproszeni zostaną m.in. prezydent Andrzej Duda i przedstawiciel rządu.

– Najlepiej, żeby był to premier Mateusz Morawiecki, żeby poznał rzeczywiście prawdę o rolnictwie, a nie to co mówią mu jego doradcy, którzy zielonego pojęcia o rolnictwie nie mają, i nie to, co przedstawia minister rolnictwa Grzegorz Puda, który niczym się nie różni od tych doradców – oświadczył Izdebski.

Lider SKR odniósł się też "do głosów ze strony rządzących, że kuma się z PO, z marszałkiem itd."

– Absolutnie nic bardziej błędnego. Prawo i Sprawiedliwość w Polsce rządzi, dostało propozycję zorganizowania debaty w Sejmie, mogli to zrobić. Jeżeli tego nie zrobili, więc musieliśmy się udać się do pana marszałka Senatu. Jesteśmy wdzięczni panu marszałkowi, że dopuścił do tego, żeby pierwszy raz w historii polskiego parlamentu, taka debata się odbyła – powiedział.

O apolityczności piątkowej debaty w Senacie zapewniał też Szczepan Wójcik, który reprezentuje Instytut Gospodarki Rolnej oraz Polski Przemysł Futrzarski.

– Bardzo dobrze, że udział w debacie zapowiedziały wszystkie największe i najważniejsze związki rolne w Polsce. To jest bardzo budujące, że rolnictwo się jednoczy w walce o wspólne dobro. Zaprosiliśmy wszystkich i PiS, i PO, i PSL, i wszystkie inne partie, które w Sejmie i Senacie zasiadają, bo wspólnie chcemy walczyć o rolnictwo. Kto przyjdzie, to zobaczymy – powiedział.

Wójcik dodał, że dla SKR dobro polskiego rolnictwa nie ma barw politycznych.

– Jeżeli będziemy utożsamiali się z jedną, czy drugą partią, to prawdopodobnie przegramy, bo zaraz staniemy się wrogami partii kolejnej, opozycyjnej. Nam zależy na rolnictwie, na obywatelach, na rozwoju wsi. Chcemy rozmawiać z każdym, kto wyznaje podobne wartości. Jesteśmy przeciwni każdemu, kto rolnictwo próbuje zniszczyć, czy jest to PiS, czy jakakolwiek inna partia – zapewnił.

Według Izdebskiego, zainteresowanie piątkową debatą w Senacie pokaże, jaki jest stosunek poszczególnych partii do rolnictwa.

– Dzisiaj to partie polityczne powinny pokazać, której z nich jest najbliżej do rolnictwa. Jeżeli wszystkie stawią się na debacie, to znaczy, że wszystkim na tym zależy. Jeżeli stawią się 2-3, a pozostałe nie, to będzie czytelny obraz tego, która i jak dba o rolnictwo – ocenił.

Szef SKR zapowiedział też wystawienie rachunku partiom, które nie dotrzymywały obietnic z kampanii wyborczych.

– Nie będzie czegoś takiego, jak do tej pory, że przychodzą wybory, to przyjeżdżają wszyscy na wieś, zapewniają, że najlepiej wiedzą, co trzeba zrobić, rolnicy na nich głosują, a później dostają policzek w twarz. Każda partia, która oszukała rolnictwo, drogo za to zapłaci w sensie oddanych głosów – powiedział Izdebski.
 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka