Copy LinkXFacebookShare

W puszczy wciąż trwa wielkie sprzątanie

Ponad cztery miesiące po nawałnicy, która przeszła nad Puszczą Knyszyńską, nadal trwa tam wielkie sprzątanie. I na pewno nie skończy się w tym roku. Co istotne, pozyskiwane z wiatrołomów drewno trafia do gospodarstw domowych.
 
Praca leśników, podobnie jak w przypadku rolników, jest mocno uzależniona od pogody. A aura wydaje się być coraz bardziej kapryśna, co oznacza poważne kłopoty – jak np. wynikające z huraganu, który nad podlaskimi drzewostanami (na obszarze kilkudziesięciu tysięcy hektarów) przeszedł 17 czerwca.

W podległych Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, a leżących na terenie Puszczy Knyszyńskiej: Nadleśnictwie Supraśl wiatr uszkodził 246 tys. m sześc. drewna, Nadleśnictwie Żednia – 185 tys. m sześć., a Nadleśnictwie Dojlidy – 125 tys. m sześc. drewna.
 
– Złamane drzewa tarasowały drogi oraz linie kolejowe. W wielu miejscach wichura uszkodziła ogrodzenia upraw leśnych oraz infrastrukturę techniczną i zabudowy turystyczne. Znaczne straty odnotowano w młodnikach i uprawach leśnych. Oszacowano, że szkody w lasach przekroczyły 650 tys. m sześc. drewna – podaje Jarosław Krawczyk, rzecznik prasowy białostockiej RDLP.
 
Bezzwłocznie powołano zespół kryzysowy, a służba leśna i zakłady usług leśnych ruszyły w teren, by usuwać wiatrołomy. W całej Puszczy Knyszyńskiej zatrudniono ponad 90 pilarzy, pracują 32 harwestery (maszyna leśna ścinkowo-okrzesująco-przeżynająca) oraz forwardery (samozaładowcze ciągniki do zrywki drewna).

Tam, gdzie skutki nawałnic miały największe rozmiary, z pomocą pospieszyli przedstawiciele z innych nadleśnictw, którzy dokonują pomiarów ściętego drewna, a potem prowadzają te dane do systemu.

Mimo zaangażowania wielu ludzi i sprzętu, na koniec października uprzątnięto nieco ponad połowę powierzchni objętej nawałnicą. Wszystkie szkody zostaną zlikwidowane dopiero na początku przyszłego roku.
 
– Duża masa drewna pozyskanego na terenach pohuraganowych wymaga dozoru i zabezpieczenia przed kradzieżą. Dlatego została zorganizowana specjalna grupa strażników z innych nadleśnictw patrolująca lasy, drogi i składnice drewna. Złapali oni dwóch złodziei drewna i udaremnili ponadto kradzież drewna – wskazuje Jarosław Krawczyk.
 
Jest jeszcze inne zagrożenie dla terenów wiatrołomów i wiatrowałów – pożarowe. Duże skupiska drewna są bowiem łatwopalne i trudno dostępne w akcjach gaśniczych. 

– Do tej pory, w trzech najbardziej uszkodzonych przez wichury nadleśnictwach pozyskano ponad 300 tys. m sześc. drewna, co stanowi ponad połowę połamanego i przewróconego. Składane jest na składnicach i zabezpieczane przed atakiem szkodliwych owadów – wyjaśnia rzecznik białostockiej RDLP.
 
Drewno trafia do mieszkańców z okolic Puszczy Białowieskiej, co jest odpowiedzią na apel samorządowców.

– Zwracali oni uwagę, że w związku z ograniczeniem do minimum pozyskania drewna w puszczańskich nadleśnictwach, tj. Białowieża, Browsk i Hajnówka, ilość dostępnego na lokalnym rynku opału nie pokrywa zapotrzebowania. Oba nadleśnictwa dostarczyły do Puszczy Białowieskiej około 700 m sześc. drewna z uszkodzonych drzewostanów – mówi na koniec Jarosław Krawczyk.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Aktualności

Zboża w Polsce – w nowy sezon z rekordowymi zapasami?