Copy LinkXFacebookShare

W Polsce z każdą sekundą ubywa 105 pszczół. Możemy im pomóc!

Eksperci Greenpeace wyceniają pracę pszczół w Polsce na ponad 4 miliardy zł rocznie. Populacja owadów jest jednak coraz słabsza i masowo wymiera w wyniku chorób, niszczenia siedlisk i stosowania szkodliwych środków chemicznych w rolnictwie.

W Polsce jest ponad 470 gatunków pszczół, z czego 222 znajduje się w czerwonej księdze zagrożonych. I choć pszczoły kojarzą się głównie z produkcją miodu, to fachowcy podkreślają, że od zapylania przez owady pszczołowate uzależniona jest produkcja 30 proc. żywności i 90 proc. owoców.

– Najwięcej wiemy o pszczole miodnej. Jest ona jedynym w Polsce owadem hodowlanym, więc co roku badamy, ile tych pszczół przezimowało i jakie są spadki liczebności. Bardzo mało wiemy o dzikich zapylaczach, np. o trzmielach. Nie wiemy, czy ich populacje się zwiększają, czy zmniejszają. A dzikie pszczoły też mają ogromny wpływ na zapylanie, niejednokrotnie są bardziej efektywne niż pszczoła miodna – mówi agencji informacyjnej Newseria Katarzyna Dytrych, przyrodnik, ekspertka programu "Z Kujawskim pomagamy pszczołom".

Pszczoły zaczynają pracę wczesną wiosną, kiedy zapylają kwitnące sady, łany rzepaku i większość roślin, które są surowcem do produkcji żywności. Bez udziału owadów wiele gatunków nie mogłoby się rozwijać lub uprawy dawałyby niewielkie plony. Przyrodnicy wskazują, że w naszej szerokości geograficznej blisko 80 proc. gatunków roślin jest owadopylnych.

– Gdyby pszczół nie było, prawdopodobnie nie mielibyśmy co położyć na talerz. Musielibyśmy zwiększyć w naszej diecie wszelkiego rodzaju zboża, a taka dieta niekoniecznie byłaby dla nas zdrowa, bo jesteśmy jednak przyzwyczajeni do różnorodności pokarmów i wartości, które nam one dostarczają – mówi Dytrych.

[WIDEO] Mówi Katarzyna Dytrych, przyrodnik, ekspertka programu "Z Kujawskim pomagamy pszczołom"



Pszczelarze szacują, że w Polsce z każdą sekundą ubywa 105 pszczół. Owady masowo wymierają w wyniku zmian klimatycznych, niszczenia ich siedlisk, chorób i chemizacji rolnictwa. Szkodliwe dla nich jest stosowanie sztucznych nawozów, zwłaszcza w okresie kwitnienia roślin. – Nie ma jednego głównego czynnika, który byłby odpowiedzialny za spadek liczebności pszczół. To jest szereg różnych czynników – przekonuje ekspertka.

Wszystkie pszczołowate żywią się nektarem i pyłkiem kwiatowym. To, co może zrobić każdy z nas, to przede wszystkim założyć miejsce przyjazne owadom. Eksperci radzą, by przystosować ogrody, balkony i działki tak, by zaspokoić podstawowe potrzeby pszczół.

– Musimy zadbać o to, aby rośliny, które sadzimy w miejscu przyjaznym owadom, były przede wszystkim rodzime, ale też pyłko- i nektarodajne, aby pszczoły mogły się na nich pożywiać. Zbadano, że brakuje im miejsc schronienia, miejsc do gniazdowania, ale oprócz tego także pożywienia – tłumaczy Dytrych.

Dlatego w zakładanym przez nas miejscu przyjaznym pszczołom powinny znaleźć się rośliny, które kwitną przez cały sezon – zarówno wczesną wiosną, kiedy owady najbardziej potrzebują pokarmu, jak i późną jesienią, kiedy coraz trudniej o pokarm, bo większość kwiatów już przekwitła.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR