Copy LinkXFacebookShare

W lasach trwa wielkie sprzątanie. I szybko się nie skończy

W spustoszonych przez nawałnice państwowych i prywatnych lasach trwa wielkie sprzątanie. Tylko na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku w prace zaangażowanych jest blisko 600 osób i 330 sztuk różnego rodzaju sprzętu.

– Zgłosiło się już wiele wyspecjalizowanych firm, które mogą pracować przy oczyszczaniu lasu, ale to wciąż mało. Wieść o katastrofalnych w skutkach wichurach rozniosła się ponadto po Europie, bo mamy coraz więcej sygnałów, że pracą dla nas zainteresowane są firmy norweskie, łotewskie czy estońskie. Z każdym rozmawiamy, sprawdzamy możliwości, doświadczenie i sprzęt – podkreśla Adam Kwiatkowski, dyrektor gdańskiej RDLP.


Nie ukrywa, że prace posuwają się wolno. – Działamy dosłownie centymetr po centymetrze. Warunki pracy są niezwykle trudne. Lasy po przejściu huraganu są w potwornym stanie. To rumowisko, drzewa są poskręcane i potrzaskane. Leżące na sobie pnie tworzą ściany wysokie nawet na 3-4 metry. Po dwóch tygodniach udrażniania i oczyszczania dróg, weszliśmy wreszcie do lasów – wskazuje dyrektor.

Jego zastępca, Marcin Naderza, zaznacza, że klęskowisko jest terenem niebezpiecznym. Dlatego została podjęta decyzja, by przy cięciu i wywózce powalonych drzew pracowały wyłącznie maszyny, a nie bezpośrednio ludzie. – Bezpieczeństwo ludzi jest naszym priorytetem. Kabiny masz są bowiem w stanie ochronić operatorów, a pilarz jest natomiast praktycznie bezbronny – tłumaczy.

Usuwanie powalonych drzew potrwa kilka, a nawet kilkanaście miesięcy. Jeszcze dłużej, bo nawet kilka lat będzie trwało obsadzanie dotkniętych nawałnicami terenów nowymi drzewami.

– Odnowienie lasu, to nie tylko posadzenie młodych drzewek, ale też cała praca związana z przygotowaniem powierzchni pod te nasadzenia. To może potrwać, w zależności od rejonu, od kilku tygodni do kilkunastu miesięcy od uprzątnięcia terenu – wyjaśnia Katarzyna Kaczmarek, rzecznik prasowy RDLP w Gdańsku.


Poznańska RDLP donosi z kolei, że w tym regionie huragan mocno przetrzebił tereny rezerwatów. Poza tym przyczynił się do śmierci wielu zwierząt i uszkodził wiele ptasich gniazd.

Wielkie sprzątanie trwa również w prywatnych lasach. Ich właściciele nie ukrywają jednak swoich frustracji. Nie dość, że stracili część majątku ulokowanego w drzewostanie, to jeszcze borykają się z procedurami administracyjnymi, związanymi z legalną sprzedażą drewna z połamanych drzew.

Właściciele prywatnych lasów mogą jednak liczyć na wsparcie finansowe.

– Wyasygnowaliśmy kwotę 35 mln zł na przekazanie dla tych osób, które będą kształtować bezpieczeństwo publiczne przez uprzątnięcie drzewostanu. Nie jest to jeszcze kwota ostateczna. Proszę się nie martwić, pieniądze będą – zapewniał podczas posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych.

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?