W gospodarstwie kwitł braterski, narkotykowy biznes
narkotyki_plantacja1_d4b64fab
W jednym z opolskich gospodarstw kwitł narkotykowy biznes. Foto_policja
Ponad 200 krzewów konopi, prawie 5,5 kg wytworzonej marihuany i niemal kilogram amfetaminy zabezpieczyli funkcjonariusze z opolskiego Centralnego Biura Śledczego Policji w jednym z gospodarstw.
Mundurowi dostali "cynk" o narkotykowej plantacji znajdującej się na terenie byłego PGR i zaczęli szczegółowo badać sprawę. Ustalono, że "plantatorem" był jeden z synów właścicieli gospodarstwa.
25-latek, myśląc o szybkim zarobku, postanowił własnym sumptem pozyskiwać marihuanę, a następnie ją sprzedać.
Według relacji stróżów prawa, o pomoc w uprawie poprosił starszego brata. Rodzinny biznes został przerwany, kiedy na posesję wkroczyli policjanci.
Funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 200 krzewów konopi, prawie 5,5 kg wytworzonej marihuany i prawie kilogram amfetaminy. Ten ostatni narkotyk 25-latek miał rzekomo kupić i sprzedać z zyskiem. Czarnorynkowa wartość przejętych środków odurzających wynosi prawie 200 tys. zł.
"Bracia zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty. Pomysłodawca odpowie za uprawę, wytworzenie w celu wprowadzenia do obrotu znacznej ilości środków odurzających, za co grozi mu do 15 lat więzienia. Jego bratu za pomaganie w uprawie i wytwarzaniu narkotyków, grozi podobny wyrok" – podaje CBŚP.
Na wniosek prokuratury, decyzją sądu 25-latek został tymczasowo aresztowany. Wobec drugiego mężczyzny zastosowano policyjny dozór.
[WIDEO] Narkotykowy biznes został przerwany, kiedy na posesję wkroczyli policjanci.
