Urzędnicy odchodzą z ARiMR. Mało zarabiają i walczą z systemem

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
19-10-2017,12:25 Aktualizacja: 23-10-2017,10:47
A A A

Robert Gibała, szef Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" Pracowników ARiMR mówi wprost. Najbardziej doświadczeni urzędnicy odchodzą z firmy bo m.in. za małe pieniądze pracują na dwie zmiany. W agencji wciąż walczą ponadto z niesprawnym systemem informatycznym.

Podczas posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa związkowiec przekonywał, że sprawne przekazywanie płatności rolnikom to zasługa wysiłków ok. 11 tys. pracowników agencji, którzy muszą zmagać się wciąż z wadliwym systemem informatycznym.

dopłaty bezpośrednie, działki do dopłat, powierzchnia upraw, areał upraw, wnioski o dopłaty, arimr

ARiMR donosi na rolników. Bo takie są procedury

Konflikt kontroli krzyżowej, podejrzenie podania nieprawdziwych informacji w celu uzyskania płatności czy też sfałszowania podpisu na dokumentach - w takich m.in. sytuacjach Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa kieruje sprawy...

- Nigdy nie był w 100 proc. sprawny i były z nim większe lub mniejsze problemy. W tej chwili działa w 20-30 proc. Z takim narzędziem pracownicy biur powiatowych muszą się zmagać przez ostatnie lata, pracując na dwie zmiany. Nie ma drugiego takiego urzędu - utyskiwał Robert Gibała.

Dodał, że polityka płacowa w firmie nie istnieje od wielu lat, a z braku motywacji finansowej do pracy odchodzą urzędnicy na czele z najbardziej doświadczonymi. Zjawisko nasila się od powstania Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, gdzie zarobki są ponoć znacznie wyższe.

- Około 60 proc. pracowników agencji zarabia 2000 zł netto plus-minus 200 zł w zależności od stażu pracy. A w KOWR tak naprawdę zarabiają blisko dwa razy tyle. Nie mówimy, że powinni zarabiać mniej, ale uważamy, że w obu instytucjach ludzie, którzy pracują w tej samej tematyce na tym samym polu, powinni zarabiać tak samo - przekonywał związkowiec.

Podkreślał, że praca w ARiMR jest bardzo odpowiedzialna bowiem związana jest z wydawaniem decyzji opiewających na miliardy złotych. A bywa też... niebezpieczna. - Zdarzały się przypadki, że rolnik zranił pracownika. Zdarzały się przypadki próby podpaleń biura powiatowego - grzmiał Gibała.

KOWR, oddziały terenowe KOWR, dyrektor oddziału terenowego KOWR, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa

Dyrektorzy oddziałów terenowych KOWR. Zobacz listę nazwisk

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa to instytucja, która przejęła wszystkie zadania realizowane do 31 sierpnia przez Agencję Nieruchomości Rolnych oraz część zadań jakie realizowała Agencja Rynku Rolnego. W nowej superagencji rolnej pracę...

O opuszczaniu ARiMR przez doświadczonych pracowników mówił również Maciej Drabio, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Administracji Rolnictwa "Agro-Służba", który pracuje w agencji od 2004 r.

- Pamiętam czasy, kiedy pracownicy ministerstwa przechodzili do nas ze względu na bardziej atrakcyjne zarobki. Tak było w latach 2004-2006, a teraz sytuacja jest wręcz dramatyczna. Rozmawiamy, jako związki zawodowe, z kolejnymi prezesami i zawsze słyszymy to samo: że siedliby z nami do rozmów i podzielili pieniądze, gdyby tylko je mieli. Dlatego dziś apelujemy do posłów o zrozumienie naszej sytuacji - mówił.  

Parlamentarzyści nie kwestionowali zwiększenia wynagrodzeń w ARiMR i innych instytucjach administracji rolnej, jak ODR-y czy KRUS. Z kolei Ryszard Zarudzki, wiceminister rolnictwa, doceniając pracowników ARiMR, podkreślił, że zaplanowane jest spotkanie resortu ze związkowcami. Zapowiedział też, że sprawdzi, czy pensje w KOWR są rzeczywiście dwukrotnie wyższe.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj