Copy LinkXFacebookShare

UODO ma zastrzeżenia do projektu ministerstwa rolnictwa. Chodzi o dane właścicieli zwierząt

Projektowany krajowy rejestr psów i kotów nie zabezpiecza należycie danych osobowych 12 mln właścicieli zwierząt – wskazał w opublikowanym w środę oświadczeniu prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski.

Prezes UODO odniósł się w ten sposób do projektu ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK), przygotowanego przez Ministerstwo Rolnictwo i Rozwoju Wsi.

Jego zdaniem, o ile cel wprowadzenia Rejestru jest słuszny, to "tworzenie bazy danych, w której przetwarzane mogą być dane o nawet 12 milionach właścicieli psów i kotów, powinno się odbywać z ograniczeniem ryzyka dla tych danych". Szef UODO uważa, że za pomocą prostego urządzenia, można pobrać dane z chipa "zwierzaka, który jest na spacerze w parku ze swoim opiekunem".

Szef UODO przypomniał, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 22 listopada 2022 r. wskazał, że publiczny dostęp do informacji z rejestru może stanowić poważną ingerencję w prawa podstawowe do ochrony prywatności oraz danych osobowych.

Projektowane przepisy – według UODO – nie określają żadnych środków kontroli dostępu do rejestru. "Nie zostało określone chociażby, czy sprawdzenie danych właściciela zwierzęcia (…) wymagałoby rejestracji i uwierzytelnienia, czy też odbywałoby się z poziomu wyszukiwarki na stronie internetowej (podobnie jak w przypadku np. wyszukiwarki bazy REGON)" – wskazano w oświadczeniu.

"Uwierzytelnienie byłoby wymagane w przypadku organów czy lekarzy weterynarii (art. 18 ust. 2 oraz ust. 3 pkt 1 projektu), z czego wnioskować należy, że w przypadku osoby trzeciej takiego wymogu projektodawca nie przewidział" – dodał szef UODO.

W uzasadnieniu projektu wskazano, że KROPiK ma gromadzić podstawowe dane umożliwiające identyfikację zarejestrowanego psa lub kota oraz dane identyfikujące właściciela zwierzęcia. W przypadku zwierząt przebywających w schroniskach dla zwierząt w KROPiK będą zarejestrowane dane podmiotu prowadzącego schronisko dla zwierząt oraz nazwa i adres tego schroniska.

Rejestr ma zapewnić nieodpłatny dostęp do danych lekarzom weterynarii, gminom, policji, straży gminnej (miejskiej), prokuraturze, sądom oraz Inspekcji Weterynaryjnej. KROPiK ma być połączony z mObywatelem, co ma pozwolić na dostęp do rejestru także właścicielom psów i kotów.

Zgodnie z projektowanymi przepisami, psa lub kota rejestrować będzie weterynarz. Właściciel zwierzęcia będzie mógł natomiast samodzielnie zmienić wprowadzony do rejestru adres, miejsce zamieszkania lub siedzibę.

Projektowana ustawa wprowadza obowiązek znakowania i rejestracji psów, a także możliwość znakowania i rejestracji psów i kotów niepodlegających obowiązkowi znakowania i rejestracji, zgodnie z decyzją ich właściciela.

Projekt zakłada ponadto, że identyfikację psa lub kota poprzez wszczepienie elektronicznego transpondera przeprowadzi lekarz weterynarii, nie później niż podczas pierwszego obowiązkowego ochronnego szczepienia przeciwko wściekliźnie, a kota nie później niż przed ukończeniem 12. miesiąca życia.

Identyfikacja psa lub kota musi zostać przeprowadzona w każdym przypadku przed wprowadzeniem zwierzęcia do obrotu. Osoba, która przeprowadziła identyfikację, wyda posiadaczowi psa lub kota stosowne zaświadczenie, które musi być przechowane do końca życia zwierzęcia.

Zgodnie z projektem, kontrolę oznakowania i rejestracji psów oraz kotów będą mogli przeprowadzić policjanci, strażnicy miejscy czy pracownicy Inspekcji Weterynarii. Za niedopełnienie obowiązków związanych z oznakowaniem i rejestracją będzie groziła kara grzywny.

Koszt budowy KROPiK szacowany jest na ok. 35,8 mln zł. Zostanie on sfinansowany z części budżetu 32, której dysponentem jest minister właściwy ds. rolnictwa, w roku wejścia w życie projektowanej ustawy i w kolejnych latach. Jednak – jak zaznaczono – budowa KROPiK będzie wymagała zapewnienia dodatkowych środków z budżetu państwa.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące