Copy LinkXFacebookShare

Ukradł ciągnik, bo nie miał jak dotrzeć do domu. 20-latkowi grozi 8 lat więzienia

Policjanci zatrzymali 20-latka, który zabrał cudzy ciągnik rolniczy, a później zostawił go w przydrożnym rowie i podpalił. Młodemu mężczyźnie grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Do tej opisywanej przez nas kradzieży traktora doszło 1 listopada na parkingu przy klubie muzycznym w Łabuniach (pow. zamojski, woj. lubelskie).

Stróże prawa otrzymali najpierw zgłoszenie o zniknięciu ursusa, a potem o pożarze takiej maszyny w jednej z miejscowości gminy Krasnobród. Kiedy na miejsce dojechały służby, w okolicy spalonego pojazdu nie było żadnych osób.

– Po otrzymaniu zgłoszenia funkcjonariusze z Łabuń i Zamościa zajęli się wyjaśnieniem dokładnych okoliczności zdarzenia oraz ustaleniem osoby, która dokonała zaboru i podpalenia ciągnika. Ustalili, że właściciel wykorzystywał pojazd do prac porządkowych na terenie klubu. Po zakończonych pracach każdego dnia parkował go przed lokalem. Tak było i 31 października, mieszkaniec gminy Zamość w godzinach popołudniowych zaparkował ciągnik, wyjął kluczyki ze stacyjki, zamknął na klucz drzwi do kabiny i pojechał do domu – relacjonuje podkom. Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

Następnego dnia pojazdu nie było już na parkingu. Okazało się, że ktoś nim odjechał, a następnie porzucił i podpalił. Wartość strat właściciel oszacował na kwotę 30 tys. złotych.

Kryminalni, którzy zajęli się sprawą, ustalili personalia osoby odpowiedzialnej według nich za zabór oraz podpalenie ciągnika.

„Podejrzanego o to zatrzymali w miniony czwartek, 14 listopada. Tego samego dnia 20-latkowi z gminy Krasnobród przedstawiono zarzut krótkotrwałego użycia cudzego ciągnika rolniczego po wcześniejszym pokonaniu jego zabezpieczeń, a następnie porzucenia ciągnika w stanie uszkodzonym” – przekazuje podkom. Krukowska-Bubiło.

Jak dodaje, 20-latek przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że tamtej nocy przebywał na dyskotece, gdzie spożywał alkohol. Po zakończonej zabawie miał problem z dostaniem się do domu.

– Wpadł więc na pomysł zabrania zaparkowanego przed lokalem ciągnika. W czasie podróży silnik zgasł, więc 20-latek zostawił pojazd w przydrożnym rowie i podpalił, aby prawdopodobnie zatrzeć ślady. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Przy tego typu przestępstwach sąd, obok kary pozbawienia wolności, może wymierzyć także grzywnę – informuje przedstawicielka zamojskiej KMP.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!