Ukradł ciągnik, bo nie miał czym wrócić z dyskoteki

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
08-05-2017,11:10 Aktualizacja: 08-05-2017,12:01
A A A

Do spektakularnego pościgu doszło w miejscowości Zarzecze na Podkarpaciu. Za ukradzionym ciągnikiem w pogoń ruszyli właściciel maszyny i policja. Okazało się, że złodziej chciał  wrócić traktorem do domu z dyskoteki.   

26-letniego mężczyznę do Zarzecza (pow. niżański) z oddalonej o 30 km miejscowości przywiózł na dyskotekę kolega, który po zabawie miał odebrać kompana i odstawić do domu.

złodzieje ciągników, przetępczość, paserstwo, grudziądz, kujawy i pomorze

Kradzionymi ciągnikami staranowali płot

Warte ponad 280 tys. zł dwa kradzione ciągniki rolnicze odzyskali policjanci z Grudziądza z województwa kujawsko-pomorskiego. Zatrzymany mężczyzna usłyszał już zarzut paserstwa. Kradzież, do której doszło nocą na terenie jednej z...

"Mężczyzna bawił się w dyskotece do rana, pijąc alkohol. Nad ranem nie mógł się dodzwonić do kolegi, a potem rozładował mu się telefon. Wyszedł z dyskoteki i idąc w stronę centrum Zarzecza zatrzymywał samochody. Gdy to się nie udało postanowił ukraść ciągnik" - relacjonują funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Nisku.

Jak postanowił tak zrobił. Po godz. 6 policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży traktora, którego właściciel już nie próżnował i wspólnie z członkami rodziny jeździł po Zarzeczu w poszukiwaniu ciągnika.

Nagle zauważył, że skradziony pojazd wjeżdża do lasu. Wówczas do pościgu dołączyli już dzielnicowy i policjant prewencji. Kiedy skończyła się droga, złodziej porzucił traktor i zaczął uciekać. Szybko jednak został dogoniony przez mundurowych.

Okazało się, że 26-latek ma cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. Badanie trzeźwości wykazało z kolei 1,6 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna będzie odpowiadał przed sądem za kradzież, jazdę pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz wbrew zakazowi.

Przed oblicze wymiaru sprawiedliwości trafi także "bohater" historii z okolic Kożuchowa (woj. lubuskie). Kierowca ciągnika został zatrzymany do rutynowej kontroli bowiem przewoził kompana na dyszlu przyczepy.

29-letni traktorzysta miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu, nie posiadał prawa jazdy, a ciągnik nie miał ważnego przeglądu technicznego. Jakby tego było mało, "transportowany" 31-letni mężczyzna także był pijany.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj